Rośnie asortyment alternatywnych produktów Behr Hella Service

Autor:

R

Redakcja1 min czytania

Opublikowano:

31.07.2012 13:07

HELLA Polska Sp. z o.o. poszerza ofertę tańszej gamy produktów z zakresu chłodzenia i klimatyzacji Behr Hella Service. Aktualna oferta produktowa składa się z kompresorów, skraplaczy i chłodnic. Łącznie 176 pozycji asortymentowych.

Mimo niższej ceny w stosunku do produktów OE, produkty alternatywne są również testowane przez Behr Hella Service w celu zapewnienia ich wysokiej jakości. Części mają oryginalne opakowania z oznakowaniem Behr Hella Service.

Produkty alternatywne są oferowane głównie do następujących marek: Mercedes, grupa VW, BMW, Ford, Opel, Peugeot i Renault.

Oferta jest stale poszerzana i modyfikowana, znajduje się również w bazie TecDoc.

 

Autor:

R

Redakcja1 min czytania

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

  1. 83.20.141.21531 lipca 2012

    Ostatnio szukałem czujnika wysokiego ciśnienia klimatyzacji do Opla Astry G. Ot, taki sobie popularny czujniczek pasujący do wielu pojazdów, również „renówek”. Niestety, niedostępny był produkt firmy Topran (popularny Hans Pries) kosztujący w hurtowni ok.35zł, więc za zgodą klienta zakupiłem moim zdaniem koszmarnie drogi czujnik firmy Behr Hella w zawrotnej cenie hurtowej ponad 170zł! Klient stwierdził, ok drogi ale markowy, więc niech będzie. Jakie było nasze zdziwienie kiedy na kartoniku przeczytaliśmy napis: Made in China!!!
    Zastanowiło nas, dlaczego jeden chińczyk może kosztować 35zł a drugi chińczyk aż 170zł?!
    No cóż, świat schodzi na psy, a raczej Chiny 🙁
    Niestety nie świadczy to dobrze o firmie Behr Hella.
    Pozdrawiam
    „lewar”

  2. 94.231.61.2051 sierpnia 2012

    Poznań> ? < Hmm.... zastanawiające.... nawet bardzo.... Może admin potwierdzi??? Ta lokalizacja, oczywiście 😉 P.S. Jak wiesz... pewnie... jest chińczyk i Chińczyk... potem Taiwan, Korea... Indianie... Sama pierwsza liga... Spokojnej nocy i nie spinaj sie tak bo szkoda zdrowia...

  3. 37.47.26.1261 sierpnia 2012

    Zgodzę się tym ,że jest Chinol i Chinol ,ale te czujniki to nie skomplikowane urzadzenie więc nie powinno tyle kosztować tylko dla tego że to Hella .
    W dodatku jak wiadome, wielu propducentów nie ma tam własnych fabryk tylko zamawia w wyspecjalizowanej firmie do której technologia przyszła z Europy lub USA.
    Mnie też irytuje to że kupując produkt niby markowej firmy kupuję Chinę .
    Koszty pomniejszone przez daną fimę idą do ich kieszeni a my płacimy jak za tonę platyny .
    Przykład . Telefony No..i produkowane w Chinach są bardziej awaryjne niż te same w Europie.
    Dane z serwisu autoryzowanego.
    Pozdrawiam.

  4. 82.210.249.41 sierpnia 2012

    Panie i Panowie, pytanie za …gdzie produkują najwięcej VW, AUDI i paru innych (Skoda Rapid już tam jest sprzedawana i produkowana), i gdzie jest największy rynek zbytu dla Porsche Cayenne…Odpowiedź…i tam są fabryki które robią części do tych pojazdów…Czy się to Wam podoba czy nie. Zawsze można strzelić focha i „se wytoczyć samemu”…Kolorowych snów o potędze polskiego rynku motoryzacyjnego 😉

  5. 83.25.8.1182 sierpnia 2012

    Tutaj, moim zdaniem oczywiście, nie chodzi o to gdzie, ile, za ile i jak dużo produkuje się (a raczej montuje) wybranych marek samochodów. Te same marki są montowane w różnych krajach, ok, ale pojazdy powinny być montowane na częściach oryginalnych a nie produkowanych w kraju gdzie auto jest tylko montowane z dodatkiem firmowej nalepki czy kartonika. Ktoś teraz pewnie powie, bo tak jest taniej, rozumiem, ale w tym przypadku, dla mnie to już nie jest VW,Skoda a zwłaszcza Mercedes czy Audi. Dla przykładu – amerykańscy piloci F-16 stacjonujący w Polsce, zakupili montowane w zakładach FSO Chevrolety myśląc, że kupują dobre auta, niestety szybko zrozumieli, że polski Chevrolet to nie to samo co Chevrolet z USA.
    Zdaję sobie sprawę z tego, że dana część może być produkowana w różnych krajach i niech tak właśnie jest. Niech każdy kraj ma swoją markę „krzak” i pod tą marką produkuje swoje lepsze lub gorsze czujniczki czy inne klocki za jakieś tam pieniądze. Wtedy klient wie co kupuje i to on decyduje czy są to Chiny, Niemcy czy inny Tajwan. Ale kiedy kupuję produkt markowy np Hella, Valeo czy inny Bosch, kilkakrotnie droższy od zamiennika, to chciałbym by on był produkowany w Niemczech lub Francji a nie Chinach, Polsce czy Malezji. W końcu markowy produkt powinien być droższy z racji wyższych kosztów produkcji krajów bardziej rozwiniętych oraz zastosowanej technologii a nie nazwy.
    Wracając do nieszczęsnego czujnika klimatyzacji, nie wierzę by koszt jego produkcji w Chinach był równie wysoki z kosztami produkcji w Europie, więc jego cena powinna być znacznie niższa od tego produkowanego w UE a tak nie jest. W końcu gdyby koszty produkcji były takie same to jaki sens miało by jej zlecanie w Azji.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że szary klient jest jawnie oszukiwany przez duże koncerny. Zamawiając markowy np flagowy niemiecki produkt Boscha tak naprawdę nie wie czy został on wyprodukowany w Chinach, Malezji, Rumunii, Polsce czy jeszcze innym kraju z długiej listy producentów. Pewne jest tylko jedno, że miejscem produkcji nie są Niemcy! I dlatego zastosuję tutaj trafne powiedzenie kolegi z forum, że „liczy się tylko zysk a klientowi w pysk”.
    Pozdrawiam
    „lewar”

  6. 77.115.206.1492 sierpnia 2012

    Szanowny kolego, odnośnie produktów firmy BOSCH to wprowadzasz czytelników w błąd – zacznij kupować BOSCH’a żeby nie pisać o czymś czego się nie widziało na oczy !- , na każdym produkcie jest dokładnie podany kraj pochodzenia, czasami nawet bardzo egzotyczny, więc dokładnie wiadomo gdzie został wyprodukowany i czasami zdarza się że w Niemczech, szczególnie drogie produkty związane z układami wtryskowymi są tam produkowane.

  7. 83.24.132.452 sierpnia 2012

    Lewar, idąc Twoją logiką życzę sobie, żeby mój samochód naprawiał jakiś niemiecki mechanik, a nie Ty.

  8. 83.25.8.1182 sierpnia 2012

    Pisząc to zdanie, wiedziałem, że ktoś do niego się przyczepi, ale gdybyś dokładnie zrozumiał co napisałem to byś nie napisał tego co napisałeś 🙂

    Już wyjaśniam: Zwróć uwagę, że celowo napisałem słowa „ZAMAWIAJĄC markowy np flagowy niemiecki produkt Boscha”. Jeżeli pracujesz w branży, to powinieneś wiedzieć, że zamawiając jakiś produkt przez internet lub nawet telefonicznie nie wiesz co jest napisane na kartoniku! Więc nie wiesz w chwili zamówienia gdzie część została wyprodukowana.
    Więc jak widzisz nie wprowadzam uważnych czytelników w błąd a co najwyżej laików nie rozumiejących tekstu. A to już inna sprawa.
    Ale masz też trochę racji, bo faktycznie można znaleźć pojedyncze produkty Boscha produkowane w Niemczech. Zdanie „Pewne jest tylko jedno, że miejscem produkcji nie są Niemcy!” miało być pewnego rodzaju sarkazmem, które jak widać przez niektórych czytelników nie zostało tak odebrane. SORRY!
    Szkoda tylko, że używasz słów poniżając piszących na forum! Cyt: „zacznij kupować BOSCH’a żeby nie pisać o czymś czego się nie widziało na oczy !”. Szanowny kolego, Boschem handluje od kilkunastu lat, ale skąd Ty możesz o tym wiedzieć???
    I kto wprowadza czytelników w błąd?
    Pozdrawiam
    „lewar”

  9. 83.25.8.1182 sierpnia 2012

    Cyt.”Lewar, idąc Twoją logiką życzę sobie, żeby mój samochód naprawiał jakiś niemiecki mechanik, a nie Ty.”
    Twoje auto, Twój wybór, nie każdego stać na Niemca. Łatwo napisać Twoje słowa, ale jak widać trudno uargumentować, czego kultura pisania wymaga. Na brak pracy mechanicy w warsztacie nie narzekają.
    „lewar”

  10. 217.67.212.342 sierpnia 2012

    Panowie, z zainteresowaniem czytam Waszą wymianę zdań i strasznie mnie zabolało, że Polska jest wymieniana jako kraj (w domyśle) mniej rozwinięty czy o niższych kosztach produkcji. Z pewnością jako specjaliści w branży motoryzacyjnej nie raz oglądaliście program TVN Turbo „Polak potrafi”. Ostatnio publikowany był film o super nowoczesnej fabryce skraplaczy Valeo w Skawinie. Nie będę reklamować, choć polecam – znajdźcie sami 🙂 Inni TOPowi producenci też mają w Polsce swoje fabryki i większość z nich korzysta z nowoczesnych technologii wdrażanych przez duże koncerny i wyspecjalizowanych pracowników. Na prawdę nie mamy się czego wstydzić, produkty wyprodukowane w Polsce wcale nie muszą być tańsze i gorsze 🙂

  11. 83.24.132.452 sierpnia 2012

    Właśnie próbowałem uświadomić Lewarowi, że miejsce produkcji nie jest szczególnie istotne, a kontrola jakości i zarządzanie fabryką i produkty wyprodukowane w Polsce nie muszą być gorsze niż zrobione w Niemczech. Po prostu nic nie stoi na przeszkodzie, by produkować lepsze rzeczy w Chinach, niż w Niemczech, chociaż nie jest to już tak opłacalne. Jednak Lewar nie zrozumiał przesłania…

  12. 82.210.249.42 sierpnia 2012

    „Ale kiedy kupuję produkt markowy np Hella, Valeo czy inny Bosch, kilkakrotnie droższy od zamiennika, to chciałbym by on był produkowany w Niemczech lub Francji a nie Chinach, Polsce czy Malezji. W końcu markowy produkt powinien być droższy z racji wyższych kosztów produkcji krajów bardziej rozwiniętych oraz zastosowanej technologii a nie nazwy.” – pisze Pan „Lewar”. A ja chciałbym kupić produkt wyprodukowany „gdziekolwiek” – najlepiej w PL (tu zostawić kasę), który będzie spełniał swoje funkcje tak długo i bezawaryjnie jak oryginał wymontowany z pojazdu. I to by było na tyle – jak mawiał Profesor Jan Tadeusz Stanisławski.

  13. 83.25.8.1182 sierpnia 2012

    Widzę, że należy się kilka słów wyjaśnienia mojej wypowiedzi, odnośnie krajów produkujących części. Chodziło mi o to, że dobrze by było, żeby części np.Bosch były produkowane tylko w Niemczech, Valeo tylko we Francji, EPS we Włoszech itd. Takie rozwiązanie promowało by i rozwijało kraje kładące nacisk na jakość swoich produktów, a marka określałaby jakość. Zarazem stanowiło by dużą mobilizację firm wchodzących na rynek, by produkować dobrze i tanio a nie tylko tanio.
    Polska była podana jedynie porównawczo, jako jeden z wielu krajów, gdzie produkuje się np produkty Valeo. Nie było tutaj żadnych podtekstów i porównań do Chin, Malezji czy innych krajów jako mniej rozwiniętych czy niższych kosztach produkcji. Zresztą Polska wcale nie zalicza się do krajów o niskich kosztach produkcji, a Chiny tak naprawdę są krajem wysoko rozwiniętym technologicznie ale o biednym uciskanym narodzie.

    Podążając tą drogą co obecnie, nie ma co liczyć na to, że kiedyś staniemy się potęgą w motoryzacji. Dalej będziemy produkować lepiej lub gorzej, to co wymyślili i rozpowszechnili inni jak Valeo czy Bosch. Najlepszym przykładem tego co napisałem są nieistniejące polskie marki samochodów. Bo poco produkować coś nowego skoro to, co wymyślił Niemiec czy Włoch jest dobre i można to powielać. I właśnie dlatego Polska motoryzacja stanęła na poziomie nieistniejącej Syrenki, Warszawy, Poloneza i Żuka.
    Niemcy mają swojego Mercedesa,Opla,VW,Audi
    Włosi mają Fiata,Alfa Romeo,Ferrari
    Francuzi Renault,Peugeota,Citroena
    Hiszpanie Seata
    Szwedzi Volvo
    o USA nie wspominając.
    Nawet Chińczycy i Indie mają swoje marki, a my??? A my cieszymy się z fabryki Valeo, VW czy Chevroleta w Polsce i paru jeszcze innych.

    Jeżeli ktoś spojrzy szeroko na problem polskiej motoryzacji, to zrozumie, że to droga donikąd. Zrozumie, że powielanie czyjejś technologi na dłuższą metę nie przysporzy Polsce chluby i szacunku. Będziemy tylko zwykłymi klepaczami i powielaczami czyjejś dumy.
    Ja też chciał bym z dumą sprzedawać Polskie markowe części a nie te w Polsce produkowane.
    Też chciałbym, by to Polacy zarabiali w 100% na produkcji Polskich części i Polskich samochodów i nie musieli odprowadzać frycowego do innych mądrzejszych krajów co Polskę mają za siły robocze. Itd,itd.
    Pozdrawiam
    „lewar”

  14. 62.29.140.274 sierpnia 2012

    czytając tą dyskusję dochodzę do jednego prostego wniosku… dla Panów/Pań nie ważny jest produkt /jego jakość/ a kraj pochodzenia… (najlepiej Germany) myślałem, że takie proste podejście do tematu to mają detaliści a nie fachowcy…

  15. 83.20.36.236 sierpnia 2012

    W takim razie radzę przeczytać jeszcze raz, tylko tym razem uważniej 🙂

Popularne