Współczesne akumulatory działają krócej niż te sprzed lat, natomiast ich naprawa gwarancyjna jest prawie niemożliwa do wyegzekwowania. Ta tak często dziś powtarzana teza jest wystarczająca dla laika. Specjalista musi wiedzieć więcej – m.in. co wpływa na krótszą żywotność baterii?
Akumulatory psują się częściej – jaka jest prawda?
Ten tekst nie ma bronić producentów czy dystrybutorów akumulatorów, ani też stawać po stronie użytkowników, sfrustrowanych krótką żywotnością kupowanych baterii. Celem jest raczej zobrazowanie, że kwestii trwałości dzisiejszych akumulatorów i tych, montowanych w autach kilku czy kilkunastoletnich nie da się porównać w stosunku 1:1. Zmieniły się samochody i technologia – ale to nie wszystko.
Producenci akumulatorów bywają obwiniani za stosowanie tzw. planowego postarzania produktu, czyli celowe wytwarzanie takiego akumulatora, który przetrwa zaplanowany dystans czasowy (lub liczbę rozruchów) i odmówi posłuszeństwa. Z pewnością nikt nie jest w stanie zaprzeczyć, że podobne procedery na rynku motoryzacyjnym się zdarzają, w przypadku baterii nie jest to jednak takie proste.
– „Generalnie kondycję akumulatora można porównać do zdrowia człowieka – nie tylko dlatego, że w akumulatorze, podobnie jak w organizmie ludzkim zachodzą procesy elektrochemiczne. Porównanie to ma przede wszystkim związek z profilaktyką. Jeżeli nie odczuwamy poważnych dolegliwości, to zwykle nie wykonujemy badań profilaktycznych. Podobnie jest z akumulatorem. Jeśli nasz samochód odpala bez większych problemów, to nie stosujemy profilaktyki, co bardzo często oznacza, że nie zapewniamy akumulatorowi prawidłowych parametrów eksploatacyjnych. Dopiero, gdy nasz akumulator się zepsuje lub zacznie szwankować, odwiedzamy warsztat samochodowy i/lub składamy reklamację." – mówi Krzysztof Najder, Product Marketing Manager Exide Technologies S.A.
Cykl życia współczesnego akumulatora zależy od bardzo wielu parametrów. Są to np. model auta, jego wyposażenie, a także warunki eksploatacji. Czy mityczny, trwały akumulator starszego typu wytrzymywałby długo we współczesnych samochodach? Nie.
– „Według największego producenta akumulatorów nie wiek akumulatora decyduje o jego sprawności, ale napięcie spoczynkowe, które nie powinno spaść poniżej 12,5V. Akumulator nie lubi przeładowania gdyż zaczyna się "gotować" w wyniku czego rozrywana jest masa czynna. Jeśli mechanicy przy okazji wszystkich okresowych przeglądów pojazdów sprawdzaliby napięcie ładowania i układ rozruchowy to wyeliminowana zostałaby bardzo duża ilość reklamacji." – mówi Janusz Druchliński, Kierownik Działu Akumulatory w Inter Cars SA.

Kierując się pewnym uproszczeniem, można powiedzieć, że winny krótszej niż kiedyś żywotności akumulatorów jest stan użytkowanych pojazdów. Kilkunastoletnie, niegdyś niezawodne maszyny zaczynają sprawiać problemy, starzeje się w nich alternator, układ ładowania. Nowsze pojazdy mają z kolei o wiele więcej odbiorników prądu i poddają akumulatory cięższym próbom. Łatwego życia nie mają także akumulatory dostosowane do pojazdów, wyposażonych w system Start/Stop.
– „Na przestrzeni lat nasze samochody zmieniły się. Bardzo często są wyposażone w elementy związane z komfortem lub obniżające emisję substancji szkodliwych tuż, podczas i po rozruchu. Można by rzec, że w parze z tym zjawiskiem pojawiły się systemy mądrze zarządzające energią. Nie zmienia to jednak faktu, że w wielu dzisiejszych samochodach "usypianie" określonych systemów może trwać nawet pół godziny, a pobór prądu w pierwszej fazie tego procesu może wynosić nawet kilkanaście amperów. Wartość dopuszczalna to około 40 miliamperów, ale sprawny samochód może uzyskać ją nawet po 30 min. Oczywiście producent pojazdu przewiduje ten fakt. Jednak jeśli powiążemy to zjawisko z krótkimi odcinkami jazdy to okazuje się, że akumulator ze względu na specyfikę eksploatacji narażony jest na uszkodzenie." – powiedział Artur Chrust, specjalista z firmy Bosch.
Producenci pojazdów zwracają bardzo dużą uwagę na masę własną najnowszych modeli aut. Często walczą o każdy kilogram. Czy producentom akumulatorów stawiany jest warunek, dostarczenia jak najlżejszych baterii? Mogłoby to mieć duży wpływ na ich trwałość.
– „Trudno jest mi się wypowiadać na temat trwałości akumulatorów innych producentów i tego nie uczynię. Pozostając jednak obiektywnym i bazując wyłącznie na naszych produktach mogę powiedzieć, że twierdzenie dotyczące niskiej trwałości jest absolutnie nieprawdziwe. Priorytet niskiej wagi w przypadku akumulatorów kwasowych, szczególnie dedykowanych na pierwsze wyposażenie, zdecydowanie nie obowiązuje. Piorytetem jest wydajność, sprawność i trwałość. Te z kolei w nieunikniony sposób powiązane są również z ilością użytego w akumulatorze ołowiu" – twierdzi Artur Chrust.

Jak to jest z reklamacją akumulatorów?
Warunki uznania reklamacji akumulatorów są owiane aurą tajemniczości, co daje pole do podejrzeń o nieuczciwość. W rzeczywistości, producenci i, dokonujący pierwszej selekcji zgłoszeń, dystrybutorzy nie chcą ujawniać zasad procedury reklamacyjnej z prostego powodu. Obawiają się, że znając je, klienci mogliby manipulować stanem akumulatora tak, by został on uznany za reklamowany zasadnie. Tymczasem według danych jednego z wiodących producentów, ok. 60-70% akumulatorów zgłaszanych do reklamacji to baterie zupełnie sprawne lecz rozładowane.
Nie każdy nabywca czyta warunki gwarancji akumulatora. Zazwyczaj na karcie gwarancyjnej znajduje się dość długa lista wyłączeń, czyli sytuacji, w której akumulator traci gwarancję. Poza przyczynami oczywistymi, takimi jak: uszkodzenie mechaniczne akumulatora czy naruszenie konstrukcji jego obudowy (np. zdjęcie górnej pokrywy), na liście znajdują się też sytuacje niejednoznaczne lub trudne do oceny. Reklamacja nie zostanie uznana np. wtedy, gdy powodem niesprawności baterii będzie stan nienaładowania, gdy napięcie ładowania wynosiło powyżej 14,5V lub, gdy instalacja elektryczna w pojeździe jest wadliwa. Warto przy tym podkreślić, że ocenie diagnostycznej oraz zasadności zgłoszonej reklamacji podlega tylko i wyłącznie akumulator, który jest przedmiotem zgłoszenia reklamacyjnego. Osoby oceniające stan oddanego do reklamacji akumulatora nie mają możliwości zweryfikowania stanu układu elektrycznego pojazdu, w którym bateria była użytkowana.
Jak ocena akumulatora wygląda w praktyce? Trzeba skupić się na symptomach, czyli obserwacji zjawisk, jakie zaszły w akumulatorze i wnioskowaniu, czego mogą być konsekwencją. Np. akumulator systematycznie niedoładowany, a w związku z tym przeciążany – będzie wykazywał szaroczarne zabarwienie związane z opadem masy czynnej, głównie płyty ujemnej. Do destrukcji głównie płyty dodatniej dochodzi w przypadku zbyt intensywnego procesu ładowania itd. Srebrzyste kryształki (siarczany) znajdujące się w elektrolicie lub na powierzchni płyt świadczą z kolei o zasiarczeniu akumulatora. Klarowny elektrolit o zbyt niskiej gęstości sugeruje za to głębokie rozładowanie, np. po pozostawieniu samochodu na kilkanaście godzin na światłach.
Ciągłe niedoładowanie
To dość zaskakujące, że w czasach postępu technologicznego w motoryzacji, gdy po ulicach jeżdżą auta hybrydowe i w pełni elektryczne, producenci wciąż nie są w stanie zaoferować klientom standardowego akumulatora, który będzie odporny na wszelakie eksploatacyjne niedogodności. Najczęściej występującym problemem jest niedoładowanie akumulatora.
– „Żywotność rozruchowych akumulatorów kwasowo-ołowiowych wynosi 3-4 lata – najczęściej jest to zaledwie 60-70% żywotności deklarowanej przez producenta. Powodem są przede wszystkim niewłaściwe warunki pracy akumulatorów. Niezwykle ważna jest także szeroko pojęta eksploatacja akumulatora i samego pojazdu. Procesy starzenia się akumulatorów są nieuniknione i zachodzą w sposób naturalny, ale te zmiany są uwzględnione w deklarowanej przez producenta żywotności. Dopiero niewłaściwa eksploatacja (najczęściej z jakimś odstępem czasowym) skutkuje obniżeniem sprawności, a w konsekwencji skróceniem żywotności akumulatora." – mówi Krzysztof Najder z Exide Technologies.
– „Akumulator w samochodzie jest odpowiedzialny za rozruch – trzeba do niego dostarczyć więcej energii niż pobrać (sprawność). Służy do uruchomienia samochodu, a resztę energii ma zapewnić alternator – wysokość ładowania zostawmy specjalistom danej marki samochodu i akumulatora. Akumulatory w miastach pracują w stanie ciągłego niedoładowania, osoby dojeżdżające dalej do pracy nie mają zwykle kłopotów z akumulatorem. Każdorazowe uruchomienie zimnego samochodu wymaga co najmniej 20 minut jazdy ze średnią prędkością 60km/h, aby doładować akumulator do pełna. I tak powinien być eksploatowany. Wtedy nie będzie problemów nawet przez 5 lat lub dłużej." – dodaje Janusz Druchliński z Inter Cars SA.
Eco-driving sprzyja awariom akumulatorów
Czynniki mające wpływ na skrócenie żywotności akumulatora, wynikające z niewłaściwej eksploatacji, to m.in.:
- termiczne warunki pracy akumulatora (szczególnie zbyt wysokie temperatury pracy);
- charakter pracy akumulatora, np. zbyt częste cykle ładowania i rozładowania spowodowane intensywną jazdą miejską z dużą ilością zatrzymań;
- praca silnika na tzw. jałowym biegu, częste rozruchy (duży pobór energii), nadużywanie odbiorników elektrycznych (np. włączone ogrzewanie tylnej szyby, gdy samochód stoi w korku)
Na trwałość akumulatora negatywnie wpływa także lansowany przez media, producentów samochodów i organizacje proekologiczne eco-driving. A konkretnie tendencja do jazdy przy coraz niższej prędkości obrotowej silnika (dla zwiększenia oszczędności paliwa), która sprzyja niedoładowaniu akumulatora.
Serwis i rozsądne zakupy – sposób na akumulator
Póki postęp nie przyniesie jakiejś rewolucji, problemy z akumulatorami (a także ich reklamacjami) będą się pojawiały. By ich unikać, kierowcy powinni częściej kontrolować stan baterii oraz układu ładowania w swoich pojazdach. Z pomocą przyjść im mogą oczywiście mechanicy. Sądząc po wynikach naszej ostatniej ankiety, czynią to. Aż 90% biorących w niej udział mechaników zadeklarowało, że w samochodach swoich klientów dokonuje rutynowej kontroli stanu akumulatora – nawet jeśli właściciel pojazdu o to nie poprosi.
Ważną kwestią jest także doradztwo przy zakupie akumulatora. Chodzi nie tylko o umiejętność dobrania odpowiedniej baterii do konkretnego modelu samochodu, ale także pomoc w wyborze produktu sprawdzonego i pewnego. Pamiętajmy, że najwięcej negatywnych opinii na temat akumulatorów jest generowanych przez osoby, które "nacięły" się na wadliwy egzemplarz nieznanej marki. Tak zwane "produkty budżetowe" niskiej jakości wciąż cieszą się na polskim rynku części powodzeniem (w ostatnich latach malejącym). Jednakże w przypadku tak złożonych i trudnych do diagnozowania podzepołów jak akumulator, oszczędzać nie warto.