Wielu z Państwa ostatnimi czasy zgłasza się z pytaniami na temat marek własnych produktów z segmentu automotive aftermarket. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się temat kraju pochodzenia i jego wpływ na jakość towarów.
Postanowiliśmy w tym krótkim artykule przybliżyć Państwu nieco temat produktów „made in China” spotykanych praktycznie w każdej hurtowni.

Obalmy więc mity
Pierwszy jakoby Chińczycy pracowali za przysłowiową „miskę ryżu”, a ich produkcja opierała się na niskogatunkowej produkcji garażowej.
Oczywiście w dalszym ciągu w niektórych prowincjach mamy wielu takich tzw. „producentów”, natomiast przez ostatnie 10 lat Chińczycy zainwestowali w nowe linie produkcyjne więcej kapitału niż cała Europa, USA, Kanada i Japonia łącznie.
Drugi – produkty robione są masowo bez żadnej kontroli jakości – częściowo jest to prawda, gdyż jest grupa chińskich przedsiębiorców, którzy mimo profesjonalnych zakupów byleby utrzymać niską cenę, rezygnują z zaawansowanego procesu produkcji – głównie poprzez odstąpienie od kosztownych procesów kontroli.
Trzeci – produkt „made in Europe, USA, Japan” będzie zawsze lepszy od chińskiego – absolutny mit – w chwili obecnej produkty wysoko przetworzone produkowane są w większości przez niezwykle zautomatyzowane linie produkcyjne.
Rynek komponentów elektronicznych i surowców jest globalny.
Nie liczy się gdzie jest produkcja, a z czego, przez kogo i jakimi maszynami jest realizowana.
Chiny nie ukrywają swoich ambicji w segmencie automotive, a ich (dla nas niepoważnie brzmiące marki) już podbijają Afrykę, Amerykę Południową i całą Azję.
Przeskok jakościowy w ciągu ostatniej dekady jest ogromny, a na rynku znaleźć można produkty zarówno produkcji garażowej, jak i te pochodzące z profesjonalnie oraz specjalistycznie zarządzanych fabryk.
Konsument ma wybór – porażająco niska cena i słaba jakość lub średnia cena, ale pewna i dobra wartość – niejednokrotnie dorównująca zachodnim koncernom.
Niestety w tej branży sprawdza się stara dobra ludowa prawda – tanio kupujemy 2 razy…