Droga Pani, właścicielko 2 warsztatów od 25 lat!
Jest takie stare powiedzenie „przyganiał kocioł garnkowi”, które moim zdaniem pasuje tutaj idealnie. Przeczytaj proszę swój pierwszy komentarz w którym m.in. piszesz; cyt „Bywając na imprezach moto i nie tylko,podziwiam jak większość z was ciągnie ze sobą dmuchane lale.” Sorry, ale uważam, że wielu mężczyzn takim wpisem uraziłaś i myślę, że zrobiłaś to celowo w myśl kolejnego powiedzenia mówiącego o tzw. „solidarności jajników”. Prawdę mówiąc, to nawet obraziłaś tymi słowami nie jedną kobietę, po zabiegu „upiększania”. Odnoszę wrażenie, że sama troszkę się pogubiłaś w tym co napisałaś, jednak wydaje mi się, że Twoją myślą przewodnią było obarczenie mężczyzn winą za to, że kobiety wykonują na sobie różne zabiegi upiększające i dlatego napisałaś cyt „każda co dyma sobie usteczka twierdzi, robi to dla swojego faceta.” co mim zdaniem jest bezzasadne i najlepiej widać to po „gwiazdach” filmów dla dorosłych, gdzie każda jest po serii zabiegów (nie tylko usteczek) a chyba żadna nie ma swojego stałego faceta, bo i kto by taką chciał – prawda? Ale mniejsza o to.
Nie zamierzam być psychologiem, jednak odnoszę wrażenie, że masz problem z określeniem własnej wartości i odczuwasz, będąc kobietą mechanikiem pewnego rodzaju niedowartościowanie, co w tej branży jest zrozumiałe. Ponadto, nie wiem czy jesteś faktycznie mechanikiem, czy może raczej prowadzisz warsztat, co również może mieć znaczenie w samookreśleniu własnej wartości w branży. Zdaję sobie jednak sprawę, że wielu wstrętnych facetów może ubliżać kobiecie prowadzącej warsztat. Ja jednak szanuję ludzi stawiających sobie wyzwania i nie ma znaczenia czy jest to kobieta czy mężczyzna. Jeżeli taka osoba staje przed jakimś wyzwaniem i daje rade, to ten człowiek w moich oczach już jest wygrany i nie powinno mieć znaczenia co powie na to jakiś szowinista. Uważam, że ktoś kto skutecznie prowadzi taką działalność od 25 lat powinien być ponad ewentualnymi docinkami, bo już wygrał i udowodnił swoją siłę i pozycję na rynku.
Ponadto, nie wiem jak inni mężczyźni traktują kobiety w swoich warsztatach i zapewne wielu wieszających takie kalendarze robi to bardzo protekcjonalnie, jednak ja nie toleruje takich zachowań jak również kalendarzy, co już wcześniej napisałem. W mojej firmie szanuję wszystkie kobiety, jednak prywatnie oczekuję by one również szanowały siebie (nie mylić z wywyższaniem). Dlatego po pierwsze, proponuję czytać moje komentarze ze zrozumieniem, zanim zaczniesz docinki, a po drugie po Twoich słowach cyt „Widzę,że to dzięki takim osobom jak Ty, moje warsztaty są odwiedzane przez bardzo wiele kobiet ,które przez PANÓW MECHANIKÓW są traktowane poniżająco. Przyjmij moje podziękowania” oczekiwałbym przeprosin, bo te słowa są niesprawiedliwe!!! Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdego stać na słowo „przepraszam” jednak świadczy ono jasno o naturze każdego człowieka, bez wyjątku czy jest to kobieta czy mężczyzna.
Ps. Odnoszę wrażenie, że uraziło Ciebie moje słowo w którym zwróciłem się do Ciebie „paniusiu”. Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny, a chyba przyznasz, że Twój komentarz był nieco szowinistyczny. Mimo to, przepraszam jeżeli uraziłem tym słowem.
Aha, tak na marginesie, tylko Ty dostąpiłaś tego zaszczytu 🙂