Nieopłacone naprawy to jedna z najbardziej frustrujących sytuacji, z jakimi mierzą się właściciele warsztatów samochodowych. Problem pojawia się zarówno wtedy, gdy klient kwestionuje jakość wykonanej usługi, jak i wtedy, gdy… całkowicie znika, pozostawiając po sobie tylko nieuregulowany rachunek. O to, jak prawidłowo reagować, zapytaliśmy adwokatkę Ewę Karbowiak, specjalistkę w zakresie obsługi prawnej firm motoryzacyjnych.

fot. Unsplash
Klient nie płaci za naprawę auta – od czego zacząć?
W branży napraw pojazdów problemy z egzekucją płatności zdarzają się najczęściej w dwóch sytuacjach. W pierwszej klient nie chce zapłacić, gdyż uważa, że usługa została wykonana w niewłaściwy sposób, w drugiej klient nie ma zastrzeżeń do jakości usługi, tylko po prostu nie płaci za nią. Zdaniem ekspertki, niezależnie od tego, z którym z tych scenariuszy mamy do czynienia, procedura powinna być taka sama:
– Nie ma znaczenia, jaka jest przyczyna odmowy zapłaty. W obu przypadkach warsztat powinien wystosować do klienta pisemne wezwanie do zapłaty, wyznaczając termin 3–5 dni i wskazując numer rachunku bankowego, pod rygorem naliczenia odsetek od zaległości i skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego, co może narazić klienta na konieczność poniesienia dodatkowych kosztów procesu. – wyjaśnia właścicielka Kancelarii Adwokackiej „Adwokat Ewa Karbowiak” z Rudy Śląskiej.
Pismo należy wysłać listem poleconym na prawidłowy adres klienta – konsumenta lub przedsiębiorcy (adres firmy można zweryfikować w CEIDG lub KRS). Od klientów będących konsumentami adres zamieszkania należy uzyskać bezpośrednio od nich, najlepiej już przy przyjęciu samochodu do warsztatu.
– To czy klient odbierze wezwanie, jeżeli wysłane zostanie ono na poprawny adres, nie ma większego znaczenia. W sytuacji, gdy klient mimo wezwania nie zapłaci dobrowolnie za wykonaną usługę, pozostaje skierowanie sprawy do sądu, a później w razie uzyskania korzystnego wyroku, do komornika. Nie ma innej drogi odzyskania należności. – wyjaśnia prawniczka.
Zatrzymanie samochodu klienta do czasu zapłaty – czy to właściwa metoda?
Wielu właścicieli warsztatów zastanawia się, czy mogą wstrzymać wydanie pojazdu do czasu uregulowania płatności. Odpowiedź naszej ekspertki jest jednoznaczna.
– Co do zasady warsztat nie może odmówić wydania pojazdu. W przeciwnym razie naraża się nie tylko na odpowiedzialność cywilną, ale także na zarzut przywłaszczenia z art. 284 kodeksu karnego, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności. – podkreśla Ewa Karbowiak. – Forsowano kiedyś teorię, że w takiej sytuacji warsztat mógłby próbować powoływać się na przewidziane w kodeksie cywilnym tzw. prawo zatrzymania samochodu do czasu uiszczenia wynagrodzenia za naprawę, ale taka możliwość została już wielokrotnie wykluczona przez sądy.
Jedyną sytuacją, w której można ewentualnie rozważać odmowę wydania klientowi pojazdu jest, gdy z uwagi na zły stan techniczny samochód ten zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. Jednak ta zasada sprawdza się tylko, jeśli klient będzie samodzielnie próbował wyjechać z terenu warsztatu niesprawnym pojazdem (wówczas można zawiadomić policję). Jeżeli przyjedzie po auto lawetą, nie ma podstaw, aby nie wydać mu pojazdu.
– W każdym przypadku należy odebrać od klienta oświadczenie na piśmie, że znany jest mu zły stan techniczny pojazdu i zagrożenie jakie stwarza dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. – zaznacza ekspertka.
Demontaż zamontowanych podzespołów w celu odzyskania części długu
Częstą praktyką, rozważaną przez warsztaty w sytuacji braku zapłaty, jest chęć demontażu świeżo zamontowanych podzespołów. To działanie także jest jednak nielegalne.
– Możemy to zrobić tylko, jeżeli zgodzi się na to właściciel pojazdu. W innym przypadku nie. Części już zamontowane w pojeździe stają się jego częściami składowymi, stanowią własność właściciela samochodu i nie mogą zostać wymontowane bez jego zgody. Takim działaniem właściciel warsztatu naraża się na odpowiedzialność cywilnoprawną – klient może żądać naprawienia wynikłej z tego szkody, a także karną – za popełnienie wspomnianego wcześniej przestępstwa przywłaszczenia lub uszkodzenie mienia.
Klient nie płaci i nie odbiera auta. Co wtedy?
To sytuacja wyjątkowo kłopotliwa, ale również tu procedura jest jasna.
– W takim przypadku warsztat powinien wezwać klienta zarówno do zapłaty, jak i do odbioru pojazdu, wyznaczając dodatkowy termin kilku dni, pod rygorem naliczenia po jego upływie opłaty za przechowanie pojazdu. Wysokość opłaty za przechowanie pojazdu powinna odpowiadać stawkom obowiązującym na okolicznych parkingach strzeżonych. – wskazuje adwokatka.
Jeżeli klient nie odbierze samochodu, można zacząć naliczać opłatę, a następnie dochodzić jej zapłaty w sądzie, osobno lub razem z wynagrodzeniem za naprawę.
– Dlatego odradzam wystawianie nieodebranych pojazdów poza warsztat i pozostawianie ich zaparkowanych przy ulicy czy na niestrzeżonych parkingach. – dodaje Ewa Karbowiak.
Czy można minimalizować ryzyko nieopłaconych napraw?
W kontekście powyższych informacji, można odnieść wrażenie, że to niepłacący klient warsztatu znajduje się w bardziej uprzywilejowanej sytuacji niż warsztat, który musi dokonać szeregu przedsięwzięć, by mieć szansę odzyskania należności. Czy zatem, w obecnym systemie prawnym warsztat posiada jakieś możliwości zabezpieczenia się przed klientami, którzy nie regulują należności w terminie?
– Całkowicie nie da się przed tym zabezpieczyć, można się jednak starać minimalizować ryzyko z tym związane. Aby to zrobić warsztat powinien przede wszystkim zadbać o prawidłową i kompletną dokumentację i w tym celu sporządzać pisemne zlecenia naprawy, kosztorys naprawy i protokół przyjęcia pojazdu. Wszystkie te dokumenty powinny być podpisane przez klienta. – radzi prawniczka.
W przypadku prac dodatkowych, warsztat powinien posiadać potwierdzenie ich zaakceptowania: na piśmie, mailem czy nawet SMSem lub wiadomością na komunikatorze otrzymaną od klienta. Pozwoli to uniknąć wielu sytuacji konfliktowych, a także znacznie ułatwia postępowanie sądowe i przyspiesza rozpoznanie sprawy.
– Ponadto warsztat może pobrać od klienta zaliczkę na poczet naprawy. W przypadku klientów będących przedsiębiorcami można również próbować wprowadzić do samej umowy o naprawę pojazdu lub obowiązującego w warsztacie regulaminu, zapis dotyczący umownego prawa zatrzymania pojazdu do czasu zapłaty wynagrodzenia. Wówczas należy jednak posiadać wyraźne, pisemne potwierdzenie zgody klienta na jego zastosowanie. – podsumowuje Ewa Karbowiak.
[mfpoll id=”433″]
