O szóstej rano do domu popularnego youtubera motoryzacyjnego, znanego jako „Profesor Chris”, weszli funkcjonariusze służby celno-sarbowej. Zatrzymanie miało dynamiczny przebieg, a z relacji samego zainteresowanego wynika, że w jego domu znajdowały się wówczas żona i dzieci. Sprawa wywołała poruszenie w środowisku motoryzacyjnym i w internecie.

fot. Kadr z filmu na kanale Profesor Chris
Wejście o świcie i zabezpieczenie gotówki
Do zatrzymania doszło 27 stycznia 2026 roku. Według relacji opublikowanej przez youtubera, funkcjonariusze weszli do domu z bronią długą i ostrą amunicją. Mężczyzna został skuty, a pomieszczenia przeszukane. Jak relacjonuje youtuber w akcji uczestniczyła jednostka antyterrorystyczna, choć na przedstawionych przez niego nagraniach słychać jak funkcjonariusze informują, że są służbą celno-skarbową.
Z relacji wynika, że głównym celem czynności było zabezpieczenie gotówki. Pieniądze miały zostać zajęte zarówno w domu, jak i w warsztacie prowadzonym przez mechanika. Zainteresowany podkreśla, że środki pochodziły z legalnej działalności i były udokumentowane.
Transport i nocne przesłuchanie
Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do prokuratury oddalonej o około 700 kilometrów od miejsca zamieszkania. Jak twierdzi, przesłuchanie odbyło się w godzinach nocnych, a zarzuty przedstawiono około północy. W materiale wideo opisuje swoje wyczerpanie fizyczne i psychiczne oraz brak możliwości kontaktu z rodziną bezpośrednio po zakończeniu czynności.
Youtuber zapowiedział publikację kolejnych nagrań, w których ma przedstawić szczegóły wizyty w prokuraturze oraz kulisy postawionych mu zarzutów. Na razie opinia publiczna zna wyłącznie jego wersję wydarzeń.
Loteria i zbiórka pieniędzy
W tle sprawy pojawia się wątek organizowanej loterii, która według dostępnych informacji nie była przedsięwzięciem w pełni legalnym. „Profesor Chris” miał występować jako jej promotor. Na obecnym etapie nie wiadomo, jaki dokładnie zakres odpowiedzialności przypisują mu organy ścigania.
Kontrowersje budzi również uruchomiona przez niego zbiórka pieniędzy, w ramach której zebrał ponad 100 000 złotych. Youtuber poinformował o zajęciu wszystkich środków finansowych i trudnej sytuacji firmy, jednocześnie zapowiadając, że szczegóły sprawy ujawni dopiero w kolejnym materiale. Część odbiorców zwraca uwagę, że popularny mechanik może mieć coś do ukrycia.
Forma zatrzymania wywołuje pytania o proporcjonalność zastosowanych środków. Jednocześnie sama sprawa, w tym potencjalne naruszenia przepisów dotyczących loterii, wymaga wyjaśnienia przez organy ścigania. Do czasu przedstawienia pełnych informacji przez prokuraturę ocena odpowiedzialności zatrzymanego pozostaje otwarta.