„Osoba mechaniczna” pilnie poszukiwana do pracy w warsztacie

Autor:

Witold Hańczka

Witold Hańczka3 min czytania

Opublikowano:

21.01.2026 13:04

Neutralne płciowo ogłoszenia o pracę to nowy obowiązek także dla warsztatów samochodowych czy innych firm z branży motoryzacyjnej. Może być to spore utrudnienie dla środowiska, w którym do tej pory dominowały tradycyjne, męskie nazwy stanowisk. Przepisy formalnie obowiązują już od końcówki 2025 r.

Ogłoszenia o pracę tylko neutralne płciowo

Domyślamy się, że opisywana nowelizacja nie znajdowała się na szczycie listy spraw, których zmiany, modyfikacji lub deregulacji oczekiwała branża części i napraw pojazdów od rządzących. Niemniej warto mieć świadomość istniejących przepisów i przestrzegać ich – choćby po to, by nie „dolewać paliwa do baku” osobom, które z różnych względów mogłyby chcieć zaszkodzić naszym biznesom. Bo niestety kary za niestosowanie się wobec przepisów zobowiązujących do stosowania języka neutralnego płciowo w ogłoszeniach o pracę oraz w nazwach stanowisk używanych w procesie rekrutacji mogą być dotkliwe.

Nowe regulacje obowiązują od 24 grudnia 2025 r. Ich celem jest ograniczenie ryzyka dyskryminacji płciowej już na etapie dostępu do ofert zatrudnienia i zapewnienie równego traktowania wszystkich kandydatów, niezależnie od płci. W praktyce oznacza to, że ogłoszenie sformułowane wyłącznie jako „poszukiwany mechanik”, „magazynier” czy „sprzedawca części” może zostać zakwestionowane, jeśli z jego treści wynika, że jest  adresowane tylko do jednej płci. Przepisy nie narzucają jednego obowiązkowego wzorca nazewnictwa, jednak oczekują, aby forma językowa nie sugerowała preferencji płciowej. W efekcie ogłoszenia mają zawierać równolegle formy żeńską i męską lub neutralne płciowo opisy stanowisk.

Nowe obowiązki dotyczą wszystkich pracodawców prowadzących rekrutację, niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa. Obejmują zatem zarówno niezależne warsztaty samochodowe, jak i sieci serwisowe, sklepy z częściami zamiennymi, a także hurtownie i dystrybutorów działających na rynku aftermarket.

fot. Unsplash

Kary za brak neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę

Brak dostosowania się do przepisów może mieć konkretne konsekwencje. Podczas kontroli prowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) ogłoszenie o pracę może zostać uznane za naruszające zasady równego traktowania. W takim przypadku inspektor ma prawo nałożyć mandat karny, który co do zasady może wynieść do 2 tys. zł, a w razie ponownego naruszenia nawet do 5 tys. zł. Choć przepisy nie przewidują automatycznej kary za każde nieprawidłowo sformułowane ogłoszenie, ryzyko sankcji jest realne.

Dodatkowo pracodawca musi liczyć się z możliwością wystąpienia roszczeń cywilnych. Kandydat, który uzna, że treść ogłoszenia miała charakter dyskryminujący, może dochodzić swoich praw na gruncie Kodeksu pracy. W takim przypadku to pracodawca musi wykazać, że proces rekrutacyjny był prowadzony w sposób obiektywny i niedyskryminujący, co w praktyce może oznaczać długotrwałe i kosztowne postępowanie.

Warto dodać, że nowe regulacje nie ingerują w codzienny język używany w warsztacie ani w techniczne nazewnictwo stosowane w dokumentacji wewnętrznej. Nie wprowadzają również żadnych parytetów zatrudnienia. Dotyczą wyłącznie etapu rekrutacji i sposobu komunikowania ofert pracy na zewnątrz. Reasumując, przedsiębiorcy, którzy zamierzają w najbliższym czasie poszukiwać pracowników, powinni zwrócić uwagę na nazewnictwo i ewentualnie sprawdzić treść dotychczas publikowanych ogłoszeń przed ich ponownym wykorzystaniem.

Autor:

Witold Hańczka

Witold Hańczka3 min czytania

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

  1. Stachu22 stycznia 2026

    Tak to jest, jak rząd, zamiast się zająć poważnymi sprawami, to za cel ma robić jakieś ideologiczne zapędy. Czy u nas nie może być normalnie? Tylko z deszczu pod rynnę.

    1. asog23 stycznia 2026

      ale że znalazł się cymbał, który zminusował Twój komentarz 😉

      1. osoba_normalna31 stycznia 2026

        Chyba osoba cymbalska. 😉

  2. 22 stycznia 2026

    i tu chwała Trumpowi, że przynajniej z tym zrobił porządek. Pseudo poprawność osiągnęła szczyt absurdu. Kierownica, oficerki…

  3. Pavveł22 stycznia 2026

    Naród sam sobie takie elity wybrał. Obecne władze nie kryły swoich poglądów przed wyborami. Fakt, że przychylne im media nie nagłaśniały tych głupot.

  4. Osoba anonimowa24 stycznia 2026

    Osoba inżynieryjna o nazwisku Biler

  5. 25 stycznia 2026

    Niech sie wezmą za Kler, tam to dopiero dyskryminacja

  6. Anonimus.26 stycznia 2026

    Samo użyte słowo „osoba”, wskazuje na kobietę. Rodzaj żeński.

  7. w.assc@wp.pl26 stycznia 2026

    Bardzo ciekawa sprawa. Te przepisy są zawarte w Kodeksie Pracy. A Kodeks Pracy dotyczy praw i obowiązków pracodawcy i pracownika. Na etapie rekrutacji osoba poszukiwana do pracy nie jest jeszcze pracownikiem a rekruter , nie jest jeszcze pracodawcą. Czyli? Czy zatem na pewno te przepisy obowiązują?

  8. MechaNick26 stycznia 2026

    Panie z Lewicy tworzą problem a potem bohatersko go rozwiązują. A potem zdziwione, że Braunowi rośnie poparcie. Nie widziałem kobiety mechanika w zawodzie dłużej niż kilka lat. I to zwykle trafiały się jakieś rodzynki w zawodówce a po skończeniu i tak uciekały z warsztatów na sprzedaż części itp.

    1. Robert27 stycznia 2026

      no to mało widziałeś 😉

Popularne