Na kanale Profesora Chrisa, popularnego mechanika znanego z niekonwencjonalnych testów i luźnego podejścia do motoryzacji, pojawił się eksperyment, który przyciągnął uwagę tysięcy widzów. Tym razem na warsztat trafiło Audi A3 1.6 8V, a celem było sprawdzenie, czy… olej do automatycznych skrzyń biegów (ATF) może naprawić silnik benzynowy.

fot. Kadr z filmu na kanale Profesor Chris
Pobór oleju silnikowego w Audi A3
Samochód, który trafił do testu, miał poważny problem z nadmiernym spalaniem oleju. Po każdym rozgrzaniu silnika, z rury wydechowej wydobywały się gęste, niebieskawe kłęby dymu o zapachu przepalonego oleju. Na zimnym motorze zjawisko nie występowało, co sugerowało nieszczelne pierścienie tłokowe lub zużyte uszczelniacze zaworowe.
– Poranne odpalenie na zimno, brak dymu. Ale jak tylko się rozgrzeje, cały czas kłębi się gęsty dym. Pobór oleju na pewno duży – komentował Chris w pierwszej części materiału
W normalnych warunkach taki silnik kwalifikowałby się do kosztownego remontu, ale autor postanowił sprawdzić, czy da się go „naprawić” w prostszy sposób.
Założenia i przebieg eksperymentu
Oleje ATF, przeznaczone do automatycznych skrzyń biegów, zawierają dużą ilość detergentów, które mają za zadanie utrzymywać elementy przekładni w czystości i zapobiegać tworzeniu się nagaru.
– Oleje ATF mają więcej dodatków myjących niż typowe oleje silnikowe. Teoretycznie więc powinny świetnie wypłukać silnik z nagarów i syfu – tłumaczył samozwańczy profesor, przygotowując eksperyment. – Wleję sam ATF i po prostu będę nim jeździł. Nie na biegu jałowym, nie 15 minut, tylko normalna jazda.
Mechanik spuścił z silnika stary olej, zamontował nowy, tani filtr i wlał do jednostki mieszankę resztek olejów ATF różnych producentów. Jak sam przyznał, nie widział sensu kupowania świeżego płynu – eksperyment miał charakter czysto poznawczy.
Samochód miał przejechać na tym oleju około 100–150 km, a kierowca nie oszczędzał silnika. Jazda odbywała się w normalnych warunkach, z pełnym obciążeniem, co miało pozwolić detergentom dokładnie przepłukać wnętrze jednostki.
Film przybliżający proces przygotowania samochodu do eksperymentu:
Wyniki przerosły oczekiwania. Czy to wyrok dla płukanek?
Po przejechaniu niecałych 150 km na samym oleju ATF, w Audi zapaliła się kontrolka ciśnienia oleju. To był sygnał, że eksperyment należy zakończyć. Chris zatrzymał samochód, spuścił ciecz i natychmiast zauważył ogromną różnicę: olej był wyjątkowo ciemny, niemal czarny, o konsystencji smoły.
– Patrzcie, jaka maź! Ale wymył ten silnik, ja pierniczę. Normalnie smoła wypłynęła. Ten olej był bardziej czarny niż to, co tu wcześniej było – relacjonował mechanik z zaskoczeniem.
W filtrze oleju znalazło się wiele czarnych grudek i osadów, lecz nie było widać żadnych metalicznych opiłków. To oznaczało, że mimo niskiej lepkości ATF-u, silnik nie doznał uszkodzeń mechanicznych.
– Pałowałem ten silnik ile się dało, żeby sprawdzić, czy coś się stanie. Ale nie ma śladów zatarcia, nie ma opiłków. Jest czysto. Ten ATF naprawdę zrobił robotę – podsumował Profesor Chris.
Po oczyszczeniu silnika wlano klasyczny olej 5W40. Audi odpaliło bez problemu i ku zaskoczeniu autora przestało dymić. Po rozgrzaniu z rury wydechowej wydobywała się głównie para wodna, bez charakterystycznego zapachu spalonego oleju.
– Kurde, jest różnica. Patrzcie, zero dymu. To nie fotomontaż. Czyżby samochód został naprawiony? – mówił z niedowierzaniem Chris.
Zachęcamy do obejrzenia całego materiału przedstawiającego wyniki eksperymentu na kanale YouTube Profesora Chrisa.
Czy należy stosować oleje do skrzyń zamiast płukanek?
Eksperyment pokazał, że płukanie silnika olejem ATF może faktycznie usunąć zanieczyszczenia i poprawić jego pracę. Dymienie zniknęło, silnik zachował pełną moc i nie wykazywał oznak zatarcia.
Chris podkreślał jednak, że taki test nie powinien być traktowany jako metoda naprawy, lecz jedynie ciekawostka techniczna:
– To nie jest żaden cudowny lek. Nie polecam nikomu wlewać ATF-u zamiast oleju silnikowego, bo można skończyć z zatarciem. Ale fakt, że ten silnik to przeżył i jeszcze się poprawił, naprawdę mnie zaskoczył – zaznaczył.
Nie wiadomo, czy efekt się utrzyma, ponieważ samochód nie był jeszcze eksploatowany na dłuższym dystansie po zalaniu prawidłowym olejem. Możliwe więc, że poprawa okaże się krótkotrwała, a płukanie silnika olejem do automatycznych skrzyń biegów poskutkuje pogorszeniem jego stanu technicznego.