Prowadzenie warsztatu samochodowego to nie tylko obsługa klientów i dbanie o techniczną stronę biznesu. Przedsiębiorcy coraz częściej zwracają uwagę na rosnącą obecność instytucji państwowych, które regularnie sprawdzają różne aspekty działalności. Wyniki ankiety pokazują, jak często takie kontrole występują i które instytucje pojawiają się w warsztatach najczęściej.

fot. unsplash.com
Codzienność pod lupą instytucji
Wyniki badania potwierdzają, że kontrole stały się stałym elementem funkcjonowania warsztatów. Dla jednych to naturalna konsekwencja prowadzenia działalności gospodarczej, dla innych dodatkowe obciążenie, które potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Niezależnie od perspektywy, to zjawisko, którego nie można już traktować jako incydentalnego.
Kto kontroluje warsztaty najczęściej?
W warsztatach najczęściej pojawia się Państwowa Inspekcja Pracy, która odwiedziła w ciągu roku ponad połowę (52,2%) firm biorących udział w badaniu. Niewiele rzadziej kontrole prowadził Urząd Skarbowy (43,5%). Trzecim w kolejności organem jest Urząd Dozoru Technicznego (34,8%), sprawdzający m.in. urządzenia i wyposażenie używane w serwisach. Do tego dochodzą wizyty związane z ochroną środowiska (WIOŚ – 17,4%) oraz inspekcją handlową (13%).
Każda kontrola to dla właściciela warsztatu konieczność przygotowania dokumentacji i udzielenia wyjaśnień. Czas, który mógłby być przeznaczony na obsługę klientów, przedsiębiorcy muszą poświęcić na kwestie administracyjne. Choć kontrole są naturalnym elementem funkcjonowania firm, ich częstotliwość i zróżnicowanie instytucji bywają dla wielu warsztatów dużym obciążeniem.
Donos czy przypadek?
Interesujący jest fakt, że jedynie 8,7% przedsiębiorców twierdzi, że donosy były powodem wizyty kontrolerów. Zdecydowana większość (73,9%) nie znała przyczyny, dla której ich firma znalazła się w planie kontroli. To poczucie przypadkowości dodatkowo wzmacnia niepewność wśród właścicieli warsztatów.
Kontrole instytucji państwowych są realnym i częstym elementem prowadzenia działalności warsztatowej. Branża musi zatem nie tylko sprostać wymaganiom klientów, ale również przygotować się na regularne wizyty urzędników i związane z nimi procedury.
Legalni pod lupą, nielegalni poza zasięgiem
Co ważne – i na co zwracają uwagę przedstawiciele branży – kontrole obejmują wyłącznie warsztaty prowadzące działalność w pełni legalnie. Punkty napraw działające w tzw. szarej strefie pozostają poza zainteresowaniem instytucji, choć to one stanowią realną konkurencję dla uczciwych przedsiębiorców. Dlaczego tak się dzieje? Nielegalne punkty napraw nie figurują w bazach urzędów, a więc nie mogą zostać wytypowane do kontroli. O braku kontroli nad nielegalnymi punktami napraw i innych aspektach szarej strefy pisaliśmy już wcześniej – odsyłamy do naszych pozostałych publikacji:
Dlaczego szara strefa w motoryzacji trwa – i dlaczego się opłaca?
Szara strefa: kto zyskuje, kto traci, czyli bilans zysków i strat
Szara strefa w branży napraw samochodów – problem, który szkodzi wszystkim