Jak to na ogół bywa – szkoły są co najmniej dwie. Kilka lat temu część producentów samochodów lansowała wymianę oleju w automatycznej skrzyni jako raczej zbędny wydatek. Jest jednak drugie podejście, jak się wydaje bardziej osadzone w rzeczywistości.

Jeśliby cofnąć się kilka lat wstecz, bez większego wysiłku można znaleźć niejedną ulotkę reklamową, promującą olej w automatycznej przekładni na całe życie samochodu. Producenci oraz agencje marketingowe, odpowiedzialne za hasła typu „one4live”, zdawały się jednak przemilczać pewien fakt.
Jak mówi dr inż. Rafał Sosnowski – praktyk i teoretyk, od prawie 30 lat właściciel warsztatu naprawiającego automatyczne skrzynie biegów:
– Teoria jak najbardziej słuszna, jeśli życie samochodu określamy na 120 – 150 tys. km. Natomiast, jeśli chcemy, aby pojazd jeździł bezawaryjnie przez dłuższy okres, musimy regularnie wymieniać olej w skrzyniach automatycznych. Nie oznacza to oczywiście, że po przekroczeniu 150 tys. km przekładnia nagle przestanie działać.
Jak dowiedzieliśmy się w toku niedawnej konferencji zorganizowanej przez Liqui Moly Polska oraz firmę Sosnowski, olej w skrzyni automatycznej nie tylko należy wymieniać regularnie, ale trzeba to robić dobrze. Nie wystarczy bowiem zwykłe spuszczenie starego oleju i uzupełnienie przekładni nowym.
Owszem, można w ten sposób, ale taka wymiana daleka jest od profesjonalnej, a jej efekty są delikatnie mówiąc umiarkowane. W toku wymiany przeprowadzonej w trybie, nazwijmy to – grawitacyjnym – w skrzyni zostaje nawet 40 proc. starego lubrykanta, ze wszystkimi tego konsekwencjami i zanieczyszczeniami. Opiłki metalu zatem w najlepsze harcują w obiegu i powodują dalsze przyspieszone zużywanie elementów.





Do tego dochodzi utrata właściwości samego oleju.
– Proces starzenia jest tym szybszy im większym obciążeniom cieplnym jest on poddawany. Jazda z wysokimi prędkościami na autostradach, jazda w górach, jazda z przyczepą, dużym bagażnikiem dachowym lub samochodem załadowanym „po dach”, ciągłe zmiany biegów w mieście – to tylko kilka z typowych przyczyn, gdy temperatura oleju w skrzyni biegów wzrasta. – rzeczowo wykłada Sosnowski.
Naturalny proces zużywania się oleju przekładniowego postępuje szybciej w skrzyniach automatycznych i dlatego pilnowanie odpowiedniego kilometrażu w interwałach serwisowych jest tutaj naprawdę istotne. W przypadku skrzyń typu AT, lubrykant w ich wnętrzu po prostu należy traktować jak płyn eksploatacyjny, zupełnie jak olej silnikowy.
Jak mówi Sosnowski:
– Wzrost temperatury to przyspieszony proces starzenia oleju. Zwiększa się lub zmniejsza jego gęstość, lepkość, własności smarne, własności myjące itd. Skrzynia ulega wówczas przyspieszonemu zużyciu. A co gdy temperatury dopuszczalne zostaną przekroczone? Wówczas w skrajnych przypadkach skrzynia może ulec prawie natychmiastowemu uszkodzeniu. Olej się „gotuje”, skrzynia traci ciśnienie i awaria gotowa.
Żeby wymiana lubrykanta została przeprowadzona jak należy, nie wystarczy odkręcić korek spustowy w skrzyni biegów i oddać całej sprawy w ręce grawitacji. Znacznie lepsze efekty uzyskamy stosując tzw. dynamiczną wymianę oleju. To zabieg polegający na włączeniu urządzenia do wymiany oleju w obieg smarowania skrzyni biegów w trakcie jej pracy.
– Pozwalamy, aby pompa oleju skrzyni biegów „wypchała” cały olej ze skrzyni biegów i w jego miejsce sukcesywnie wtłaczamy nowy, świeży olej – opisuje proces Sosnowski.
Metoda statyczna w większości przypadków pozwala na wymianę 40 do 60% oleju. Cała reszta pozostaje wewnątrz przekładni hydrokinetycznej, w chłodnicy oleju, przewodach.
– Trudno więc wymianę statyczną nazywać wymianą. Bardziej prawidłowe określenie to wymiana częściowa lub dolewanie oleju – słusznie zauważa Sosnowski.





Skoro już dowiedzieliśmy się, że jedyną słuszną metodą jest wymiana dynamiczna, organizatorzy spotkania przeszli do praktycznej części prezentacji i zademonstrowali urządzenie do przeprowadzenia procedury. Na rynku jest ich wiele, jednak żadne nie ma tylu funkcji i nie jest tak zautomatyzowane, jak ATX 180 od Mahle.
Obrazowy opis ważnych cech urządzenia do wymiany dynamicznej Sosnowski zaczyna w ten sposób:
– Wymianę dynamiczną można zrobić za pomocą wiaderka, pompy oleju i dwóch ręcznych zaworów. Wystarczy nalać do wiadra olej podłączyć dwa węże i do roboty. Na tej zasadzie działają najprostsze urządzenia do dynamicznej wymiany oleju.
Jednak do dynamicznej wymiany z użyciem takiego osprzętu potrzebna jest specjalistyczna wiedza i duże doświadczenie. Nie obejdzie się też bez udziału dwuosobowego teamu.



– Nowoczesne, topowe urządzenia do wymiany dynamicznej to urządzenia automatyczne posiadające wiele zabezpieczeń i rozwiązań, które uniemożliwiają wręcz popełnienie błędów podczas wymiany – kontynuuje Sosnowski i jednym tchem wymienia najważniejsze funkcje, najlepszego w jego mniemaniu, urządzenia dostępnego teraz na rynku:
- automatycznie rozpoznawanie kierunku przepływu i jego zmiana w urządzeniu – nawet doświadczeni mechanicy nie zawsze wiedzą z którego przewodu wypływa olej pod ciśnieniem; stąd, bywa konieczna zamiana przewodów, co zawsze chwilę trwa i skrzynia pracuje na sucho
- 3 wagi, po jednej na olej zużyty, świeży oraz detergent czyszczący zakamarki skrzyni; takie oprzyrządowanie to dokładność dozowania oleju i detergentu oraz zapobieganie pracy skrzyni na sucho
- płynna regulacja wydajności; różne skrzynie biegów posiadają różną wydajność pomp i urządzenie musi za nią „nadążyć”; tylko pompa o zmiennej wydajności może wykonać to płynnie
- czujnik temperatury oleju; w niektórych skrzyniach, do momentu uzyskania odpowiedniej temperatury, termostat uniemożliwia przepływ oleju; urządzenia bez czujnika wyrzucają wówczas błąd braku przepływu lub podłączenia, co w wielu przypadkach wprowadza mechaników w błąd
- możliwość stosowania wielu typów oleju; oleje to Dexron II po 15 zł za litr jak również najnowszy olej do nowoczesnych 8 biegowych automatów po 300 zł za litr; pod żadnym pozorem nie można ich mieszać; w maszynie, jej przewodach, filtrze znajduje się 1,5 – 3 litrów oleju; co się stanie, gdy maszyna wcześniej używała oleju Dexron II a teraz np. oleju ze specyfikacji VW za 300 zł? przy wymianie olej niespełniający specyfikacji zostanie wpompowany do skrzyni; tego robić nie można, maszyna musi mieć możliwość płukania, abyśmy w 100% wlewali właściwy olej a nie tylko w 60 czy 70%!
- automatyczny start, automatyczna zamiana kierunku przepływu, automatyczne dozowanie detergentu, automatyczne zakończenie procesu; dzięki temu wymianę dynamiczną przeprowadzi jeden mechanik
- przejście urządzenia w tryb pracy „bypass”; to zabezpieczenie na wypadek braku zasilania elektrycznego; w braku takiego zabezpieczenia, w momencie odcięcia prądu olej ze skrzyni jest „wypompowywany” a urządzenie nie pompuje, skrzynia zaczyna pracować „na sucho”; dzięki funkcji bypass zawory automatycznie ustawiane są w tryb swobodnego przepływ oleju przez urządzenie
– Wszystko zależy od typu skrzyni, stylu jazdy, warunków oraz stanu technicznego skrzyni. Jeśli przekładnia pracuje w ciężkich warunkach, olej należy wymieniać co 30 tys. km, jeśli ma „lekką pracę” możemy interwał wydłużyć do 90 tys. km.
Na zamieszczonym poniżej filmie dobrze widać, dlaczego dynamiczna wymiana oleju na głowę bije metodę statyczną. Przezroczyste elementy obiegu lubrykanta pokazują, polepszający się stan oleju (przezroczysty fragment obiegu po stronie prawej)file w miarę dodawania kolejnych litrów.