Uszlachetniacz do poprawy działania mechanizmów K2 Moto Doktor jest środkiem równie popularnym co kontrowersyjnym. Poszukując opinii o tym produkcie, trudno nie natknąć się na zdania użytkowników, świadczących o przydatności tego środka wyłącznie podczas sprzedaży samochodu, głównie ze względu na jego właściwości wyciszające i zapobiegające dymieniu. Postanowiliśmy skontaktować się z producentem i rozwiać wątpliwości w kwestii jego prawidłowego przeznaczenia.

Foto: K2
Jak czytamy na stronie producenta, środek K2 Moto Doktor może być stosowany w silnikach benzynowych (również zasilanych LPG czy CNG) i wysokoprężnych. Uszlachetniacz jest mieszalny ze wszystkimi rodzajami olejów silnikowych, a także może być zastosowany w skrzyni biegów i mechanizmach różnicowych.
Producent poleca stosowanie zwłaszcza w silnikach pracujących pod dużym obciążeniem lub w ekstremalnych warunkach. Moto Doktor poprzez wzmocnienie wiązań polimerowych oleju, przyczynia się do zmniejszenia jego zużycia. Produkt uszczelnia pierścienie tłokowe, tym samym zwiększając kompresję silnika, przywraca elastyczność uszczelek, redukuje tarcie silnika, zmniejsza podatność oleju na zwęglenie, zmniejszając ilość osadów w silniku.
Przeglądając fora w poszukiwaniu opinii o tym produkcie można jednak natknąć się na zupełnie inne opisy produktu, związane z pewnym konkretnym zastosowaniem… Moto Doktor uchodzi za środek maskujący zużycie silnika, który swoim działaniem może przyczyniać się do pogorszenia stanu jednostki w późniejszym etapie jego funkcjonowania.
Przykładowe cytaty z for motoryzacyjnych:
Moto Doktor to zagęszczacz – leje się go na sprzedaż, żeby silnik tak nie kopcił i nie spalał oleju. Efekty uboczne to pogorszenie/wydłużenie się czasu w jakim olej dopływa do góry silnika, klekoczące hydrozawory itp. Polecam tylko tym, którzy mają auto na sprzedaż – pisze na forum Ford Club Polska użytkownik ShaD.
Moto Doktor zagęszcza olej. Efekt – jak ktoś pisał wyżej – słabsze smarowanie „góry” silnika. W silniku z doładowaniem wlanie doktora równa się zniszczeniu turbiny. Ja bym proponował szybko uciekać od tego „mechanika”. Najpierw zdiagnozuj, co jest przyczyną niskiego ciśnienia np. pompa olejowa może ma małą wydajność, może wystarczy wyczyścić smok, może panewki wyjechane. A potem dopiero myśleć, czy będzie się to opłacało naprawiać. Doktor tylko zwiększy koszt remontu (chyba, że chcesz od razu sprzedać auto – pomijam tu kwestie etyczne). Może pomyśl nad wyegzekwowaniem odszkodowania od sprzedającego, jeśli kupiłeś auto z komisu – wtóruje użytkownik forum jarhel74.
Podobne opinie w zestawieniu z nazwą preparatu, która może sugerować nabywcom trwałe remedium („lekarstwo”) na zauważalne bolączki silnika, dają nieco niejasny pogląd na to, czym właściwie jest Moto Doktor – jakie było faktyczne założenie jego producenta?
Na nasze zapytanie o ten popularny na rynku środek, firma Melle, właściciel marki K2, stwierdziła że przeznaczeniem tego produktu nie jest usunięcie usterek silnika, a jedynie „przedłużenie” jego pracy do momentu wstawienia pojazdu do serwisu i trwałego oraz prawidłowego usunięcia danej usterki jednostki napędowej.
W jakich przypadkach można zatem zastosować ten środek?
K2 Moto Doktor może być stosowany w przypadkach, gdy mamy problem z niskim ciśnieniem oleju lub kompresją, dymieniem, nadmiernym zużyciem oleju, głośną pracą układu zaworowego czy wyciekami oleju – mówi Tomasz Kowalski, Kierownik Działu Marketingu firmy Melle.
Stosowanie, jak i efekty stosowania, zależą od wielu aspektów. Przede wszystkim od stopnia zużycia silnika. W bardzo dużej liczbie przypadków zastosowanie Moto Doktora pozwala na „wyleczenie” silnika nawet na kilkadziesiąt tysięcy kilometrów i odłożenie kosztownej naprawy na późniejszy okres. Stosując tego typu produkt trzeba mieć świadomość, że nie jest to rozwiązanie docelowe, a jedynie przejściowe – wyjaśnia Tomasz Kowalski.
A jaka jest Wasza opinia na temat stosowania Moto Doktora? Napiszcie w komentarzach.