Jesień i zima to czas, w którym większość kierowców doświadcza trudności związanych z mało sprzyjającą aurą. Dbając o bezpieczeństwo swoje i swoich rodzin, Polacy przygotowują swoje pojazdy do sezonu jesienno-zimowego. Opony, wycieraczki, olej, hamulce, ale także żarówki, to najbardziej popularny pakiet, z którym przeciętny użytkownik samochodu w Polsce udaje się do swojego zaprzyjaźnionego warsztatu.
Pomimo faktu, iż w naszym kraju obowiązuje nakaz jazdy 24 godziny na dobę „na światłach” to właśnie teraz można mówić o szczycie żarówkowym. Powód jest bardzo prosty – kierowca właśnie teraz, przy jesiennych zawieruchach, mgłach, deszczach oraz krótkim dniu orientuje się, że oświetlenie w jego pojeździe jest słabe. W przypadku samochodów wyposażonych w standardowe żarówki halogenowe problem jest o tyle przewidywalny, iż raz kupiona żarówka np. H7 świeci mniej więcej tym samym strumieniem światła przez cały okres żywotności. Pewnego dnia, po prostu „strzela” i należy kupić nową. W przypadku palników ksenonowych mamy diametralnie inną sytuację. Popularny „ksenon” nie „strzela” – jak to zazwyczaj się zdarza – w najmniej odpowiednim momencie. Palniki ksenonowe wypalają się równomiernie, osiągając optymalny strumień światła między 300, a 1500 roboczogodziną pracy. Po tym czasie strumień zaczyna słabnąć, a pod koniec swej żywotności, kolor zaczyna się zmieniać na lekko fioletowy, różowawy czy głęboko niebieski.
Jest to główny powód zaleceń wszystkich producentów oświetlenia ksenonowego, aby wymieniać palniki parami. Aspekt bezpieczeństwa i odpowiedniego oświetlenia drogi to jedno, ale nie ukrywajmy – aspekt wizualny to drugie. Samochód troszkę dziwnie wygląda kiedy jeden palnik ma 1500 roboczogodzin, a drugi 10.
Jako prezes firmy M-TECH, posiadającej od lat w swojej ofercie bardzo szeroką gamę palników ksenonowych pod swoją marką, postanowiłem zaprezentować naszym klientom alternatywę. Alternatywę dla własnych produktów pod marką M-TECH, ale również alternatywę dla produktów segmentu premium. M-TECH to dwie gamy – Basic i Premium – pokrywające modele od D1S po D4R, pakowane w praktyczne, pojedyncze kartoniki. To co chciałbym obecnie zaprezentować to palniki ksenonowe pakowane w miłe dla oka, plastikowe duo-boxy sygnowane naszą drugą marką – Powertec. Powertec to marka własna skupiająca się do chwili obecnej na żarówkach halogenowych, również w duo-boxach. Gama została zaprojektowana tak, by konkurować pod względem specyfikacji technicznej z najmocniejszymi graczami na rynku. Powertec w segmencie halogenów osiągnął w ostatnich 2 latach bardzo dobre wyniki, stąd też pomysł, by pójść krok dalej.

Na początek proponujemy naszym dystrybutorom trzy serie – Platinum, Super White oraz Xenon Blue. Gama została zaprojektowana od początku do końca tak, by skutecznie stawić czoła starszym kolegom z segmentu premium. Tak więc Powertec Platinum skutecznie konkuruje np. z serią Night Breaker Laser ze stajni Osrama czy X-treme Vision Philipsa. Powertec Super White – to skuteczna odpowiedź na Cool Blue Intense czy WhiteVision. Powertec Xenon Blue to bardzo ciekawy produkt nawiązujący do serii Cool Blue Boost Osrama. Ciekawy dlatego, że charakteryzuje się pięknym błękitnym światłem, niestety dozwolonym do użytku jedynie poza drogami publicznymi.

Wszystkie serie dostępne pod brandem Powertec charakteryzują się zbliżoną ilością lumenów i temperaturą barwową w stosunku do innych produktów w tych samych segmentach dostępnych na rynku.

Co różni zatem produkty Powertec od konkurencji i czemu niewielka polska firma postanowiła zaistnieć w tym, bardzo specyficznym, segmencie oświetlenia ksenonowego? Otóż, osobiście, jako Tomasz Barczyk, a nie prezes firmy zajmującej się oświetleniem, w dobie szaleństwa spowodowanego pandemią wirusa COVID-19, dwa razy przyglądam się każdej wydanej złotówce z domowego budżetu. Bardzo często decyduje się na zakup „zamienników” o podobnym składzie w dyskontach spożywczych. Uważam, że jeśli nie czuć dużej różnicy – to po co przepłacać. Wyszedłem z założenia, że skoro użytkownicy samochodów chcą jeździć w komfortowych i bezpiecznych warunkach, to czemu nie zaproponować serii produktów do wymiany parami o doskonałej proporcji ceny do jakości.
Rynek tę samą strategię w segmencie żarówek halogenowych ocenił na 5-, pozostaje mi mieć nadzieję, że przy segmencie popularnych ksenonów będzie to przynajmniej 4+.
Autor:
Tomasz Barczyk
Prezes Zarządu firmy M-TECH