Czy wulkanizacja się opłaca? – ankieta

Autor:

R

Redakcja1 min czytania

Opublikowano:

25.09.2013 15:35

Dość powszechnie spotykana jest opinia, że usługi wulkanizacyjne to szansa na dobry interes. Konkurencja jest duża, ale klientów też nie brakuje, zwłaszcza przed sezonem zimowym i po jego zakończeniu. Czy w ten sam sposób myślą ci, którzy na co dzień zajmują się wulkanizacją?

Montażownicę kupię…

Szacuje się, że na uruchomienie jednostanowiskowego punktu wymiany i naprawy opon wystarczy około 50 tys. zł. Fachowcy podkreślają jednak, że na profesjonalny, wyposażony w nowe i dobrej jakości urządzenia, jednostanowiskowy serwis opon trzeba wyłożyć minimum 120 tys. zł. Profesjonalny serwis z dwoma, trzema stanowiskami to wydatek co najmniej kilka razy wyższy.

A co z warsztatami, które już świadczą usługi wulkanizacyjne? Czy są zadowolone z obrotów? Co powoduje, że decydują się inwestować w zakup urządzeń? Zapraszamy do udziału w naszym sondażu, a także dyskusji, ile rzeczywiście kosztuje uruchomienie serwisu opon. Mile widziane wszelkie komentarze na ten temat.

{uri:/ankietka/16}

Autor:

R

Redakcja1 min czytania

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

  1. 88.220.55.20026 września 2013

    Witam,
    prowadzę zakład wulkanizacyjny od 20 lat i uważam że warsztato otwierane tylko na sezon wymiany opon bardzo psują rynek, ale nadrabiamy to poprawkami po nich ponieważ pracując w ten sposób nastawieni są tylko na szybki zarobek a nie na zdobywanie doświadczenia i dobrej marki.
    pozdrawiam

  2. 80.53.213.3426 września 2013

    Całkowicie się nie opłaca. Zważywszy na sumę jaką trzeba poświęcić na otworzenie takiej działalności, a przytoczona suma 120tył zł jest trosze za mała, pod warunkiem, że nie dysponujemy własną nieruchomością oraz odpowiednio dostosowanym budynkiem i stanowiskiem warsztatowym. Z racji na ilość zakładów wulkanizacyjnych sezon waha się w granicach 6 tyg na rok. Trzy tygodnie sezon zimowy trzy tygodnie sezon letni to są dni, w których można uzyskać bilans dodatni z takiej działalności, a co z pozostałymi miesiącami w których musimy opłacać ZUS, podatek od nieruchomości, prąd i wiele innych opłat jak telefon, internet itp. Suma jaką płaci klient za wymianę kpl opon to jest w granicach 80zł brutto z tego należy odjąć podatek, koszty samej wymiany opon (ciężarki, prąd, praca mechanika lub pomocnika, oraz zużywające się maszyny). Owszem ktoś może powiedzieć, że można dodatkowo zarobić na sprzedaży opon, ale jest w błędzie bo zważywszy na sytuację ekonomiczną rodzin w Polsce i ogromną konkurencję na runku marża waha się w granicach 10-15% To nie wystarcza na pokrycie samych kosztów magazynowania składowania towaru.

  3. 78.9.144.12826 września 2013

    Warsztaty sezonowe psują renome i obniżają ceny po to żeby ściągnąć klientów brak im doświadczenia znajomości tematu a usługa dotyczy wymiany tylko opony nowej lub używanej.
    Brak kompetencji i wykształcenia i znajomości tematu powoduje duże niebezpieczeństwo na drodze
    a obniża konfort ,jakość, i cene usługi zakładu profesjonalnego.

  4. 91.224.184.18426 września 2013

    Czy się opłaca? – na pewno nie.Prowadzę serwis w średniej wielkości mieście gdzie podobno jest ponad 150 warsztatów, z czego myślę że 30% to warsztaty a raczej garaże prowadzone przez pół etatowców i emerytów po kupili używany sprzęt i wszyscy wymieniają opony. Gdyby wymiana mogła kosztować chociaż 80,00zł. brutto i gdyby oponiarzy było połowę to może byłby jakiś zysk. Niestety u mnie wymiana kompletu opon kosztuje 50 – 60,00zł., natomiast najlepsi (najtańsi) kasują 30 do 40 zł. a opony sprzedają po cenach zakupu, z tego co wiem tak jest w większości kraju. Gdyby nie to że ci najlepsi nie dają paragonów bo klientowi cena pasuje i też chce najtaniej to nawet oni by nie przeżyli, a jest jeszcze allegro i internet.
    Sprzęt nie jest w stanie się nawet z amortyzować, a co dopiero myśleć o jakimkolwiek zysku

    1. Roger28 października 2018

      Tak, na pewno 🙂 pracujecie za darmo i nawet dokładacie 🙂
      Hehe, też prowadzę biznes i rozumiem nawet tego typu komentarze, bo sam bym nie był zadowolony jakby więcej powstawało firm imających się tego co ja robię, ale jestem na tyle kreatywny, że staram się czymś wyróżnić z pośród konkurencji. Ehhh widać, że to pisał jakiś polak dorastający przed 89′

      1. Roger28 października 2018

        Sorry za błędy ale pisałem trochę poirytowany i na szybko 🙂

      2. Grześ11 listopada 2024

        I tu popieram kolegę, ja nie mam tego typu biznesu ale chce zalozyc,nie mogę ciężko pracować a wyjazdy zagranicę już mnie nie interesują. I właśnie myślę nad tym . Ale hak czytam te komentarza że się nie opłaca a biznes ma 20 lat to co dokłada przez tyle lat hehe . A może kolega podpowie jaki sprzęt kupic . Może tu podpowie kolega ,Grzesio6524@wp.pl

  5. 91.224.184.18426 września 2013

    Mowy niema nawet emeryt uczciwie nie wyżyje opony tak jak oleje to jest deficyt i gdyby nie to że mozna jeszcze zakombinować to trzeba by budę zamknąć

  6. 83.24.246.12327 września 2013

    Jeszcze kilkanaście lat temu marże przy sprzedaży opon wachały się w granicach 20-25%
    Teraz sprawa wygląda tak że trzeba walczyć z internetem i marże popikowały do pożiomu 5-9%
    a płace jednak znacząco wzrosły.Przy dwóch osobach koszt prowadzenia serwisu dwóstanowiskowego to około 9-10tysięcy zł, łatwo policzyć jakie obroty powinny być żeby jeszcze zarabiać.Opony i oleje to zamało.

  7. 79.190.209.22227 września 2013

    Połowa serwisów powinna być zamknięta .Brak doświadczenia,praktyki,podstawowych wiadomości na temat opon ,ich naprawy ,zasad bezpieczeństwa cechuje większość serwisów
    Prowadzę ten biznes kilkadziesiąt lat , to co się w tej branży dzieje od kilku lat ,to woła o pomstę do nieba… Jak można było zezwolić, aby usługę decydującą o bezpieczeństwie i życiu
    uczestników ruchu wykonywały pseudoserwisy bez żdnych uprawnień.

  8. 91.224.184.18428 września 2013

    Partaczy i nieuków miała zweryfikować niewidzialna ręka rynku, niestety stało się odwrotnie podstawowy parametr to CCC czyli cena czyni cuda wiekszośc warsztatów jedzie na przetrwanie i nie pasuje nawet do lat 70-tych ubiegłego wieku. Wiem coś o tym bo prowadzę serwis od 1976 roku.

    1. Mietek26 maja 2020

      Weź jakby ci się nie opłacało to byś już dawno zamkną interes. Jesteście wszyscy tacy sami.

      1. Adas27 maja 2022

        Dokładnie, a ja jestem zdania że trzeba spròbować żeby sie przekonać np.ciasto nie wygląda najlepiej, ale gdy je pròbujemy, w smaku czysta poezja

  9. 77.252.41.1128 września 2013

    Pytanie było inne! a rynek się zmienia i jak ktoś się potrafi dostosować to radzi sobie na tym rynku ,ale łatwo nie jest na dzień dzisiejszy tylko zakład szybkiej mechaniki pojazdowej + zmiana opon wulkanizacja i wtedy dopiero ma sens ,bo tak jak kiedyś gazety można było kupić tylko w kiosku ruchu tak na chwilę obecną można kupić wszędzie i podobnie jest z wulkanizacją i zmianą opon .

  10. 178.37.17.3130 września 2013

    gdybym posiadał gotówkę w wysokości 120 tys. z pewnoscią trzymał bym ja na jakimś rachunku oszczędnościowym a praca byle gdzie się znajdzie. Przynajmniej zamykam szafkę o 17:00 i juz nic mnie nie interesuje.

  11. 82.143.155.9330 września 2013

    Jeżeli posiadasz własne lokum z możliwością prowadzenia innej działalności,to prawdopodobnie będzie z tego jakiś zysk.Sam prowadzę serwis ogumienia,dzierżawiąc pomieszczenie,w którym mogę niestety tylko i wyłącznie wykonywać prace związane z oponami.Tak jak moi poprzednicy mogę stwierdzić,że branża przestała być opłacalna ale jak się ma 2 lata do emerytury to trzeba ten wózek jakoś dociągnąć.

  12. 89.174.214.2549 grudnia 2013

    można zarobić.liczy sie tylko dobra lokalizacjia. dziennie przyjezdza do mnie w sezonie ok 15 aut. ceny od 80zl do 100zl prze 3 tyg zarabiamkilka nascie tysiecy, co innego gdyz nie ma sezonu ale zawsze mozna sie ratowac myjnia albo malym warsztatem

  13. 31.11.151.1839 lutego 2014

    zakładów coraz więcej choć by dofinansowanie. z tymi cenami to można by polemizować.
    O dobrze wykonanej usłudze nie świadczy wygląd a wiedza osoby wykonującej czynność.
    Co do pozwolenia wykonywania takiej usługi to przecież każdy sam może wymienić koło.
    Nikt nie lubi konkurencji ale poza warsztatami wulkanizacji warsztaty samochodowe tworzą stanowiska wulkanizacji i z tego powodu mamy wysoką konkurencję czyli słabe wyniki w ZŁ.

  14. 89.72.67.21428 września 2014

    Wulkanizacja to trudny biznes. Moi znajom go prowadzą w Warszawie, generalnie od lat to równia pochyła i spadające zyski. Rośnie tylko poziom stresu. Ostatnio znajomy pomagał pisać artykuł do jednego magazynów: tutaj możesz poczytać: [adres URL]

  15. DON VITTORIO8 stycznia 2015

    Typowe „myślenie” POlactwa – nie ponosić żadnego ryzyka, liczyć na łaskawość pejsatych banków aby dały 2,5proc.rocznie, o 17 zamknąć szafkę i do chaty ogladać TVN, Polszmat i inne TV dla debili. Przy tym cały czas narzekać, że za te 2tys. ciężko jak cholera i kredyty trzeba ciągle brać…

  16. 193.203.56.1123 lutego 2015

    słabe zarobki duża odpowiedzialność 40-60zł za wymianę opon to stanowczo za mało a po sezonie pęka kręgosłup brud kurz jak na kopalni da się jakoś przeżyć ale bez rewelacji

  17. 178.235.75.814 kwietnia 2015

    taa i jeszcze może tytuł Dr. za wymiane i pompowanie

  18. gosc12328 sierpnia 2015

    Ja korzystam z usług firmy Adres URL jeśli chodzi o serwis opon, uważam że ludzie coraz bardziej dbają o ogumienie ponieważ to podstawa ich długiej żywotności więc i biznes może jest opłacalny.

  19. 37.131.186.7712 marca 2016

    Połowa ludzi wypowiadających się ma warsztat po dziesieć dwadzieścia lat i piszą że nie da się utrzymać? To co Ty przez 10 lat byłeś w plecy i nie stać Cie było na jedzenie ale firmy nie zamkniesz dla zasady? Ja szczerze myślę że się opłaca tak jak wszystko inne. Myślenie że kilka kilkanaście lat temu to mu się udało wybić na rynek jest głupie aut jest coraz więcej a i opony niszczą się szybciej. Opłaca się ale nie zbijesz majątku taka jest prawda!

    1. Wulk-an8 stycznia 2019

      Wyszstko się opłaca… Tylko z głową to robić. A tu na forum tylko zabijają że stropu żebys nie robił konkurencji. Proste, każdy chce zarobić

  20. Stanleyy21 października 2016

    Tak na dobrą sprawę niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda prowadzenie zakładu wulkanizacyjnego ze strony właściciela. Ale z tego co się orientuję, dużo osób korzysta jednak z autoryzowanych serwisów. Ja np. wymieniam opony w moim c-maxie tylko w aso. Mają dobre promocje w ramach akcji serwisowych, przechowują opony, a patrząc na pogodę to już czas najwyższy na zmianę.

  21. kondi3430 stycznia 2017

    Uważam, że to opłacalny biznes o ile tylko Twój zakład cieszy się dobrą opinią. Ludzie dbają o swoje samochody, doceniają ciężko zarboiony pieniądz, i zazwyczaj przed skorzystaniem z ważniejszych usług zasięga się opinii w Internecie. Warto więc dbać o to jak Cię postrzegają… 🙂

  22. burugber16 kwietnia 2018

    Jeśli chodzi o wymianę opon to ja wymieniam je w serwisie autoryzowanym forda. Mam focusa, które serwisuję w ASO od samego początku. Ceny w aso co do opon nie są wcale wysokie, za nowe opony razem z wymianą płaciłem 211 pln od opony. Nie odczuwam tego mocno po kieszeni, zwłaszcza, że na takich oponach trochę się jeździ. Dla mnie OK.

  23. śmiejący kaz6 maja 2018

    No nie wiem. Tak jak już ktoś wspomniał, mają zakłady po 20 lat pomimo, że się nie opłaca, co za bzdura. Podam przykład z mojej okolicy. Mały warsztat, miasteczko ok 20 tyś. Nie wiem jak w tygodniu ale w soboty praktycznie od marca do maja kolejka, trzeba odczekać ok. 1-2 godziny. Wymiana opon ok 30 min. 50 zł. Używa się „żaby”, wymiana jest w 2-3 autach na raz. Warsztat jest w stanie zarobić ok 2 000 zł dziennie. Oprócz tego dochodzi wymiana filtrów, oleju jak ktoś chce, okładziny, tarcze. W tygodniu również są klienci, choć nie tyle. A więc można zarobić i to dobrze. Inna miejscowość, wieś przy drodze krajowej Rzeszów-Sokołów. Kilka warsztatów w okolicy. Pan prowadzi warsztat wulkanizacyjno-serwisowy, 1 pracownik, sklep z częściami. W sobotę konkurencji prawie nie ma, co parę minut zajeżdza nowy klient. Pan jest bardzo marudny, przebiera w klientach, część odsyła z kwitkiem. Wymiana 60 zł. O fakturze czy paragonie możesz zapomnieć. Żyć nie umierać

  24. j23elf3 lutego 2019

    aby utrzymać sie na wulkanizacji powinno sie kasować min 100zł do 120 za wymianę strasznie siada zdrowie plecy ,przepukliny od podnoszenia coraz większe koła moda na suwy więc trzeba mieć windy i dobry sprzęt . coraz gorzej jest i coraz mniejsze zyski

    1. Polak19 grudnia 2019

      Czyli mówisz, że 100 zł za 30 minut roboty, tak?

      1. Marian31 grudnia 2019

        Conajmniej

      2. Doświadczony27 listopada 2020

        jedno auto we dwóch

  25. polo5 września 2019

    wulkanizacja się nie opłaca rynek psują wszyscy ci co otwierają na sezon zbijają ceny ,ludzie chcą wymiany za pół darmo ,materiały co roku drożej okres zima jest na wariata jak spadnie śnieg to 2 tyg i po sezonie,lepsza łagodniejsza zima,jak nie robisz mechaniki i wszystkiego co się rusza to nie przetrwasz ,wtej chwili z mechaniki mamy lepszy obrót niż z opon,zastanawiam się czy nie darujemy sobie tych wymian i zajmowania miejsca na przechowalnię .

    1. wulkan2 grudnia 2019

      Dokładnie tak jak kolega pisze. Zgadzam się w 100%

  26. Racjonalista31 października 2019

    Sam planuję odtworzyć zakład wulkanizacyjny i mam mieszane uczucia. A wiadomo, że liczy się dobry sprzęt i odpowiednia lokalizacja. Wiadomo, że po sezonie trzeba ratować się innymi usługami – oleje, klocki, nabijanie klimy.

    Co nie zmienia faktu, że prędzej czy później przyjdzie nam wymieniać opony u wulkanizatora.
    Technologia się zmienia i ludzie po części stają się leniwi.

  27. Majster5 grudnia 2019

    A załóżmy otworzenie wulkanizacji mając nieruchomość i sprzęt zakupiony bez gotówki to się opłaca ?

  28. 10 grudnia 2019

    Tak tak wszyscy tak piszecie jak wam źle to zakończcie usługi i do pracy a za wymianę i tak nie dajecie paragonów za wykonaną usługę i jeszcze jedno te sezonowe jak wy na nie mówicie to tacy sami fachowcy jak wy gorsi i lepsi

  29. mennnn12 listopada 2020

    Ja prowadzę akurat mały biznes z akumulatorami. Wiem, że liczy się cena. Najlepiej jak się jeszcze kombinuje to coś z tego można mieć, np. sprzedaż przez internet – jak będzie reklamacja to należy nie uznawać, np. moja konkurencja (sprzedaż obwoźny) nie rozpatruje reklamacji, jak jest akumulator wadliwy to kieruje go do producenta (klient sam musi zawieźć). Przez takie zagrywki lepiej się wychodzi…..

  30. o czym wy gadacie17 czerwca 2021

    o czym wy przedmowcy piszecie, ci co handluja oponami placa po 3-4euro od sztuki na szrotach, myja pastuja czarnidlem i sprzedaja po 150 i wyzej od sztuki bo „duzo miesa” wiadomo ze nie na reke wam konkurencja ale prawda jest taka ze z uzywanymi maszynami sie zamkniesz do 8k a reszta podnosniki czy klucze to drobiazgi bo wiekszosc ktora otwiera wulkaznizacje juz stycznosc z samochodowka miala, zwrot z samego przekladania opon to juz w polowie sezonu jak ktos jest kumaty a nie dziad biznesu a jak handluje gumami z niemiec to juz miodzio, wiadomo zawsze malo ale co jak co w samochodowce zawsze moneta byla , marze tam zawsze byly duze czy to czesci czy auta i wszytko wyglada tak samo kupic za zachodzie umyc i zrobic ladne zdjecie w polsce i znajdzie sie jelen

  31. Wojtas8 grudnia 2021

    Nie mam jeszcze otwartego biznesu wulkanizacyjnego,dopiero w przyszłości zamierzam otworzyć ALE stanowczo mówię nie ….to się nie opłaca

  32. gumiarz23 stycznia 2022

    Mój znajomy prowadzi warsztat tak jak ja od 20 lat w miasteczku pod Berlinem 4 pracownik w tym dwóch sezonowych. Ostatnio opowiadał mi,że po sezonie zostaje mu na koncie 250000 euro. Zaśmiałem mu się w głos. Zdziwił się mojej reakcji i mówi dalej … mam 90 dni przekładkowych, średnio wykonuję 45-50 przekładek ( trzy stanowiska) x 60 euro za przekładkę do 120 euro za ryn flaty, suvy i niskie profile. Czyli 90 dni x 50 przekładek dziennie x średnio 60 euro to już jest 270000 euro Marża z opon + naprawy to koszty pracownicze. Żyć nie umierać. Po sezonie wraz z żoną wyjeżdża na 1 miesiąc do ciepłych krajach dla podreperowania zdrowia. A teraz u nas 80 zł za przekładkę brutto minus vat i podatek dochodowy minus koszty pracownicze, amortyzacja maszyn , energia czytaj 3 dychy z przekładki i jeszcze wizja trzech miesięcy bez dochodu , zusy, pensje, podatki od nieruchomości, energia itd.Diagnoza problem leży w nas wulkanizatorach. Przekładka powinna kosztować od 150-300 zł i więce. Dlaczego przekładka w autoryzowanym serwisie kosztuje 450+vat a my kasujemy 150 zł brutto. Przecież praca jest podobna. Przeliczcie sobie -żeby obsłużyć jedno auto średniej klasy wulkanizator musi podnieść ok 800 kg x np.30 aut to daje 24 tony dziennie w precyzyjny sposób i do tego odpowiedzialność za czyjeś życie. Gumiarze podnosimy ceny i tyle.

    1. Podkarpackie25 kwietnia 2022

      Tak, tak gumiarze, jedynie co umiecie robic dobrze to podnosić ceny z sezonu na sezon i zatrudniac praktykantow. Przelozenie kol 16″ w moim Audi pod warsztatem ktory jest garażem przyklejonym do domu rodzinnego koszt 70zl za 15 min roboty a nie pracy, gdzie człowiek odkrecil stare kola, „wykalibrował”nowe i je zakrecil. Nie wyczyscił starego kleju, nie wiedział jakim momentem dociągnąć kola i nie wiedział jakie ciśnienie podać do opon, nie wspomnę juz że nie przeczyscił styku felg i piasty. Ot tacy właśnie jesteście zedrzec pieniądze za coś co robić nie umiecie..

      1. Pathetic22 lutego 2023

        wymieniłeś wszystko co robią w serwisie co trwać powinno około 1h30min, brawo Ty, tylko że w serwisie obecnie zapłacisz 600+ i mówie tu o małych kołach, wymagasz żeby wiedział jakie ciśnienie ma być w Twoich oponach a czy Ty wiesz jakie ma być w twoim samochodzie? i o ile można powiedzieć że 2.2 to taki standard to każdy model może mieć inne zalecane przez producenta (uzależnione głównie od wagi i przeznaczenia pojazdu) , a Ty za 70 spodziewasz się takiej samej usługi??? Ty klepek nie pogubiłeś?? za taką cene nie spodziewaj się profesjonalnej usługi, DZIADOWAĆ I NARZEKAĆ każdy klient potrafi. Jaka cena taka usługa.

Popularne