Minęło kilka lat od naszej poprzedniej ankiety, a problem szarej strefy wciąż wydaje się aktualny, a może nawet bardziej dotkliwy niż kiedykolwiek. Dziś wiemy jedno: nielegalne punkty napraw to nie marginalne zjawisko. Są obecne w niemal każdej miejscowości, często tuż obok legalnych warsztatów. Zanim opublikujemy nowe dane, zapraszamy do udziału w ankiecie, która pokaże skalę problemu w 2025 roku.

fot. unsplash.com
Problem, który nie zniknął tylko się ukrył
Szara strefa warsztatowa w Polsce to nie tylko kilka niegroźnych napraw „na lewo”. To twarda, rosnąca konkurencja dla legalnych warsztatów, którzy mierzą się z obowiązkami podatkowymi, kontrolami i coraz większymi kosztami. Jednocześnie, według relacji środowiska, coraz trudniej konkurować z kimś, kto działa poza systemem: bez kasy fiskalnej, bez OC serwisowego, bez gwarancji i bez strachu o rentowność działalności.
Ilu ich jest? Mechanicy wiedzą najlepiej.
To nie urzędy, a sami legalnie działający mechanicy najlepiej znają skalę zjawiska. W naszej ankiecie z 2017 roku ponad połowa respondentów wskazywała, że w ich okolicy działa co najmniej 5 nielegalnych punktów napraw. Tylko 4% twierdziło, że takich miejsc w ich sąsiedztwie nie ma wcale.
Czy w 2025 roku sytuacja się poprawiła, czy może jeszcze się pogorszyła? Właśnie to chcemy sprawdzić, przygotowując nową wersję ankiety. Chcemy wiedzieć, jak wielu nielegalnych konkurentów mają dziś uczciwie działające warsztaty.
Weź udział w nowej ankiecie – pokaż skalę zjawiska!
Każdy głos się liczy, a zebrane odpowiedzi pomogą zobrazować, jak naprawdę wygląda dzisiaj rynek napraw pojazdów w Polsce.
[mfpoll id=”425″]
Zobacz pozostałe materiały poruszające problematykę szarej strefy:
Szara strefa: kto zyskuje, kto traci, czyli bilans zysków i strat
Szara strefa w branży napraw samochodów – problem, który szkodzi wszystkim
Dlaczego szara strefa w motoryzacji trwa – i dlaczego się opłaca?