W silniku spalinowym występuje tarcie, które olej silnikowy ma za zadanie minimalizować, jednak nie jest w stanie całkowicie wyeliminować procesu zużycia powierzchni tłokowej. Tu wkracza Ceramizer, którego zadaniem jest regeneracja powstałych mikropęknięć. Jak to działa oraz czy faktycznie działa? Skrajne opinie na temat preparatu skonfrontowaliśmy z jego producentem.

Regeneracja, czy to danego podzespołu czy też całej jednostki napędowej, kojarzy się z wymianą zużytych elementów na nowe. Producent Ceramizera twierdzi jednak, że regeneracja z wykorzystaniem jego preparatu jest przeprowadzana bez rozbierania jednostki napędowej, w trakcie normalnej eksploatacji pojazdu. Jedyną konieczną czynnością jest dolanie preparatu do oleju w silniku.
Jak działa Ceramizer?
Środek zaaplikowany do jednostki napędowej tworzy warstwę ceramiczno-metalową, dzięki dyfuzji cząsteczek preparatu z cząsteczkami metalu przemieszczającymi się w oleju, w miejscach, w których występuje największe tarcie metalu o metal. W szczególności tam, gdzie występuje najmocniejsze zużycie.
Warstwa preparatu pokrywa powierzchnię, na której znajdują się mikro defekty, rysy czy deformacje powierzchni i wyrównuje ją. Producent porównuje tę metodę do mikronadspawania cienkiej warstwy materiału w najbardziej chropowatych powierzchniach. Sam proces tworzenia się „łaty” trwa ok. 1,5 tys. kilometrów przebiegu pojazdu, natomiast odczuwalne efekty działania mają być już widoczne od ok. 200 kilometrów przejechanych po aplikacji preparatu.

Opinie o Ceramizerze a rzeczywistość
Jak to zwykle bywa w przypadku tzw. „magicznych preparatów” dostępnych na rynku, ich skuteczność jest poddawana w wątpliwość zarówno przez osoby zawodowo związane z naprawami samochodów jak i przez kierowców. Tak jest również w tym przypadku. Na forach internetowych nie brak opinii, że jest to środek szkodliwy, który wcale nie powoduje poprawy kondycji silnika, a wręcz ją pogarsza.
Ceramizer to mit. Mam polo z silnikiem 1,4 8-zaworowy, przebieg 240 tys. za zachodnią granicą miał pewnie 400000, ale odmłodniał, jak przekraczał granice. Silnik już pije trochę oleju i stuka, dokładnie tuleje korbowodów są wyjechane, więc skusiłem się i zastosowałem Ceramizer. Eksperyment nie powiódł się. Silnik po przelocie 1500 km, jak nakazuje producent, chodzi jeszcze gorzej, a zużycie oleju się nie zmieniło, tylko stukanie się nasiliło. Chodzi jak diesel, więc lepiej nie wlewać żadnych cudownych specyfików tylko zrobić remont i tyle – wypowiada się na Forum Mechanika użytkownik brutus2.
Jeszcze raz. Nikt mi dotąd nie wytłumaczył, co się dzieje z rysami na gładziach cylindrów po zabiegu honowania? Wszystko pięknie, wszystko cacy, ładnie to w reklamie jest pokazane, jak Ceramizer likwiduje porowatości podczas procesu ceramizacji. Tylko ja się pytam, załóżmy, że rzeczywiście ceramika przywiera do ścianek cylindra, co według mnie jest niemożliwe w obecności oleju, chyba że jest to materiał wcieralny w strukturę metalu. No ale co z rysami po bardzo pożytecznym honowaniu?! Odpowie mi ktoś na to pytanie?! Przecież muszą ulec zlikwidowaniu – zastanawia się na forumsamochodowe.pl użytkownik PhantomASA1.
Podobnych opinii można znaleźć wiele. Są one oczywiście tendencyjne i często pozbawione szczegółowych informcji. Często użytkownicy narzekają na efekt, ale nie informują, jaki był stan jednostki napędowej przed aplikacją środka. Jak zawsze, w przypadku tego typu rozwiązań, wielu klientów kupuje preparat jako lekarstwo na już zużyty silnik.
Krzysztof Pawlak: Branża warsztatowa raczej sceptycznie podchodzi do Ceramizera, określając jego działanie nawet mianem mitu. W jakich konkretnych przypadkach Cerazmizer zastosowany do silnika powinien „zrobić różnicę”, a w jakich lepiej od razu udać się do warsztatu?
Borysław Czajczyński, Wiceprezes Zarządu ds. Sprzedaży i Marketingu w Ceramizer Sp. z o.o: Branża warsztatowa latami przekonywała się do marki Ceramizer. Początkowo produkt oceniany był jako coś, co odbiera pracę mechanikom. Tymczasem to produkt, który pozwala warsztatom dotrzeć do nowej grupy klientów – tych, którzy chcą zregenerować pojazd, a których auto się nie kwalifikuje do naprawy. Jeśli pojazd nie ma ponadgranicznego zużycia – nie pobiera oleju powyżej 0,5L na 1 tys. km czy też nie ma w nim awarii mechanicznej – to dobry moment by zastosować Ceramizera zgodnie z zaleceniami i sugerowanym dawkowaniem, które zależne jest od przebiegu i ilości oleju w zbiorniku. Co do innych mechanizmów obowiązuje ta sama zasada – jeśli nie ma awarii mechanicznej w skrzyni biegów manualnej czy też wspomaganiu – można zastosować Ceramizera.
Regeneracja podzespołów to przywrócenie ich technicznej sprawności przez zastąpienie nowymi elementami tych zużytych. Tym samym słowem określane jest działanie Ceramizera, jednak sposób działania jest zgoła odmienny. W jaki sposób zatem dochodzi do „regeneracji” silnika?
Regeneracja silnika odbywa się bez konieczności rozmontowywania mechanizmów. Ceramizer dociera do miejsc tarcia metalu o metal i tam jest aktywowany a katalizatorem jego działania jest powiększona w miejscu tarcia temperatura. Cząsteczki Ceramizera łączą się w tych miejscach z cząsteczkami metalu i budują narostowo warstwę metaloceramiczną aż do momentu, gdy przywrócona zostanie nominalna (lub bliska nominalnej) geometria powierzchni. Wtedy lokalna temperatura spada i nieaktywowany jest Ceramizer.
Przekonujecie Państwo, że na rynku znajduje się mnóstwo produktów nazywanych potocznie „Ceramizerami”, które nie mają z oryginalnym Ceramizerem nic wspólnego. Czy zatem różnią się od Waszego preparatu?
Przede wszystkim tym, że Ceramizer buduje warstwę metaloceramiczną, która jest trwała na 70 tys. km. Inne produkty zagęszczają olej i po jego wymianie efekt ustępuje. Ceramizer to kilka gram aktywnej substancji działającej na zasadzie antybiotyku. Inne produkty to działanie „objawowe” i zazwyczaj dużo większa pojemności z uwagi na ilość neutralnego dla problemu oleju bazowego.
Ceramizer – lekarstwo czy placebo?
Sugerujecie, że Ceramizer nie poprawi stanu bardzo zużytych silników. Jakie są więc pierwsze symptomy, po których powinniśmy zastosować środek, by okazał się on skuteczny?
Ceramizer można stosować zarówno prewencyjnie – rekomendowane podejście, jak i wtedy, gdy kompresja w naszym pojeździe jest obniżona lub obserwujemy ubytek oleju (przepał). Nie ma klasycznych symptomów kwalifikujących pojazd do kuracji Ceramizerem. Jest za to rosnąca świadomość konsumencka konieczności dbania o pojazd – co nas cieszy, nie tylko z marketingowego punktu widzenia, ale przede wszystkim zdroworozsądkowego.
A jakie są Wasze opinie i doświadczenia dotyczące stosowania Ceramizera? Napiszcie w komentarzach.